Blog > Komentarze do wpisu

Przyczyny przestępstw i zabójstw wśród żołnierzy w strefie ATO

Jurij B. na stronach internetowych CENZOR.NET w krótkiej publikacji zastanawia się nad przyczynami przestępstw, zabójstw i innych przejawów łamania prawa wśród żołnierzy ukraińskich w strefie ATO.

We wstępie artykułu autor przytacza następujący przykład: - przed kilkoma dniami żołnierz strzelał do innych wojskowych w strefie ATO. Dwóch ludzi zginęło. Zabójcę zatrzymano. Prokuratura wojskowa prowadzi dochodzenie. Wśród wersji zaistniałego faktu wymienia się konflikt emocjonalny i załamanie nerwowe. Żołnierz dość długo jakoby przebywał w strefie działań bojowych bez urlopu. Tak jest, zaznacza publicysta, to dość powszechne zjawisko  w piechocie - większość jednostek na pierwszej linii działa w takich warunkach. Żołnierza rzekomo nie wcielono "na kontrakt". A do tego podobno miał miejsce konflikt w jego życiu osobistym, trudna telefoniczna rozmowa. Psychika uległa zachwianiu. Mordercy to jednak nie usprawiedliwia, stwierdza następnie Jurij B., i wyraża przekonanie, że zostanie ukarany najwyższym wymiarem kary a wykonanie jej odbędzie w najsurowszych warunkach.

Przechodząc do istoty problemu, autor pisze, iż takie tragedie miały miejsce już nie raz, nie często, ale były. Prawie we wszystkich jednostkach wojskowych przebywających przez wiele miesięcy w strefie działań bojowych. Niekiedy pojedyncze przypadki wywołują szeroki rezonans. Niestety rozpatrywanie tych przypadków nie prowadzi do systemowych rozwiązań. Brak jest analizy problemu i nie ma kompleksowych przedsięwzięć minimalizujących tego typu straty niebojowe.

Zdaniem publicysty, przyczyny przestępstw i zabójstw są następujące:

1. Długotrwałe przebywanie w strefie działań bojowych bez rotacji i urlopów. Niestety, w większości jednostek piechoty ludzie na pierwszej linii służą ponad 10-14 miesięcy bez rotacji, z krótkimi urlopami. To nierzadko niszczy nietrwałe stosunki międzyludzkie. W ciągu dwóch i pół roku wojny nie było przypadków strzelania do swoich w miejscu stałej dyslokacji - co dokładnie pokazuje, że przyczyną takich zachowań jest przebywanie w sytuacji bojowej i związane z tym stresy. Są dwa warianty rozwiązania. Pierwszy - udzielanie stanowi osobowemu częstszych i znacznie dłuższych urlopów. Drugi - wprowadzenie częstszych rotacji jednostek jako całości, powiedzmy co 3, ale maksimum 5 miesięcy. Nie ma logiki w tym, że jedne jednostki stale znajdują się na pierwszej linii, a inne zbyt często w rezerwie.

2. Niezadowalające warunki socjalno - bytowe, problemy zabezpieczenia i organizacja służby. Alkoholizm - zjawisko, niestety szeroko rozpowszechnione. Długotrwałe przebywanie w warunkach aktywnej sytuacji bojowej poważnie wpływa na system nerwowy większości żołnierzy. Zabezpieczenie jednostek wojskowych, przeprowadzenie przedsięwzięć, które dostarczają ludziom odpowiedniej rozrywki i zwiększają ich odporność psychiczną powinny być priorytetem. Warunki życia, kultura przebywania w strefie działań bojowych - to problemy wymagające kompleksowego przeglądu.

3. Brak wyboru i niskie ukompletowanie stanem osobowym pododdziałów piechoty. Nieukompletowanie wynosi od 40 do 70%, a zadania bojowe stawiane są jak dla w pełni ukompletowanych pododdziałów. Piechota ponosi zasadnicze obciążenie bojowe, a przy tym jej zabezpieczenie dalekie jest od wysokich standardów. Na nieprzygotowanych ludzi nakłada się duże obciążenia. Ale, i służba na pierwszej linii jest niedostatecznie stymulowana przez państwo. Najwyższy stopień ukompletowania występuje w jednostkach tyłowych, szkolnych oraz w PWO i WWS, a także w pododdziałach obsługi. W tym czasie jak najbardziej nie starcza piechurów na pierwszej linii. W warunkach nieukompletowania i urawniłowki w płacach i poziomie życia, jednostkom piechoty trudno jest zabezpieczyć strumień świeżych, zmotywowanych ludzi. Kierownictwo WSU nie podejmuje w takiej sytuacji dostatecznych wysiłków na rzecz zmiany dysproporcji w ukompletowaniu wojsk. Dlatego nie ma wyboru i nie pomogą psycholodzy, bez tego, wpłynąć systemowo na problem jest sprawą skomplikowaną.

Podstawowa część zasobów na obronę powinna być przeznaczona na zabezpieczenie potrzeb armii działającej w ATO, zaznacza autor.

Należy oszczędzać ludzi, każdego. Jest ich bardzo mało, tych którzy są tam na pierwszej linii. Tragediom, które nie pierwszy raz mają  miejsce, należy zapobiegać, a nie wszystko przypisywać wojnie i działaniom przeciwnika wszystkiego co się dzieje. To jest najbardziej straszne - ogień po swoich, podkreśla Jurij B.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


czwartek, 22 września 2016, jjpk

Polecane wpisy