Blog > Komentarze do wpisu

Na froncie bez zmian.

Na froncie bez zmian, pod takim tytułem Anton B. opublikował w połowie trzeciej dekady czerwca na stronach internetowych Kommersanta artykuł, w którym przedstawia aktualną sytuację na wschodzie Ukrainy, szczególną uwagę zwracając na to, kto i jakimi siłami i środkami prowadzi działania bojowe.

W wstępie publikacji czytamy, że mimo trwania zawieszenia broni, ogłoszonego przed dwoma tygodniami, obserwatorzy międzynarodowi stale obserwują nieustanne walki na południowym wschodzie Ukrainy. Obustronne ostrzały artyleryjskie wznowiono na całej linii frontu, a niezależni eksperci przewidują nowe zaostrzenie konfliktu w Donbasie.

Następnie autor, po przedstawieniu najbardziej zapalnych punktów (Szyrokino, Awdiejewka), przytacza dane zawarte w specjalnym raporcie Komisji ONZ ds. Praw Człowieka. Według oceny tej organizacji od 15 lutego do 15 maja od ostrzału ucierpiało 81 osób. Ogółem w konflikcie na wschodzie Ukrainy w tym czasie zginęło 36 cywilnych mieszkańców a 157 zostało rannych. To półtora razy więcej niż w poprzednim okresie kontrolnym, zauważają autorzy raportu.

W sumie, od początku konfliktu wojennego, autorzy raportu odnotowali ponad 34 tys. poszkodowanych ludzi, wśród nich - ponad 10 tys. zabitych, w tym 2,7 tys. - osoby cywilne.

Eksperci ONZ, zaznacza autor, są zaniepokojeni rosnącą liczba starć zbrojnych między Kijowem i Donieckiem. Autorzy raportu obawiają się, iż podczas lata sytuacja może się mocno zaostrzyć, tak więc ryzyko istniejącej eskalacji pozostaje wysokim.

Obserwatorzy międzynarodowi i uczestnicy działań bojowych wyróżniają trzy kierunki: - nadmorski, doniecki i ługański.

Na kierunku nadmorskim, według danych sił zbrojnych Ukrainy, rozpoczęły się w maju walki w rejonie Nikołajewki, Czermałyka, Krasnogorowki i Marinki. Ukraińscy wojskowi twierdzą, ze w ciągu doby na tym kierunku odnotowuje się 23 ostrzały, włączając wykorzystanie 120 mm moździerzy i 122 mm artylerii lufowej, dostrzega się także użycie czołgów. Zastępca dowódcy armii DNR Eduard Basurin, zakomunikował, że żołnierze samozwańczej republiki przemieścili się na kierunku nadmorskim i zajęli pozycje 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej WSU. Umocnione pozycje zajęto bez walki.

Jedyna aktualnie ukraińska brygada piechoty morskiej była sformowana w 2015 r. z pododdziałów 1. i 501. samodzielnych batalionów piechoty morskiej, do 2014 r. stacjonowała w Kerczu i Teodozji.

Po przeprowadzonym na Krymie referendum około 200 żołnierzy z obu batalionów zdecydowało się na kontynuowanie służby  w ukraińskich siłach zbrojnych. Później brygadę ukompletowano do 2 tys. ludzi i wyposażono w amerykańskie samochody terenowe HMMWV, zmodernizowane wozy piechoty BMP-1 i transportery opancerzone BTR-70. W skład brygady wchodzi cztery samodzielne bataliony wzmocnione 120 mm moździerzami, środkami przeciwpancernymi i 122 mm haubicami D-30.

Naprzeciw ukraińskiej piechoty morskiej, czytamy w artykule, stoi 9. samodzielny pułk zmechanizowany piechoty morskiej DNR, utworzony w 2016 r. specjalnym dekretem szefa republiki Aleksandra Zacharczenko. Według danych bliskiego oddziałowi źródła Włastii, na początku lata służbę w jednostce pełniło ponad 1200 ludzi. Na uzbrojeniu pułk posiada czołgi T-72, bojowe wozy piechoty BMP-2 i transportery opancerzone BTR-80. Ponadto, jak twierdzi strona ukraińska, w początkach 2016 r. jednostka została uzupełniona żołnierzami rosyjskimi ze składu 810. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Floty Czarnomorskiej i nową techniką.

W obwodzie ługańkim kontynuowane są ostrzały miejscowości Kadijewka i Muratowo oraz dworca Ługanskoj, położonego na północnym wschodzie miasta. Moniturująca misja OBWE w swoich sprawozdaniach odnotowała, że na kierunku ługańskim od 11 czerwca liczba stać zbrojnych uległa zmniejszeniu.

Walki w rejonie Trasy Bachmutskoj, pisze dalej Anton B., do kwietnia 2017 r. prowadziła 54. Brygada Zmechanizowana WSU. Po trzynastu miesiącach nieprzerwanych, pododdziały brygady zostały przegrupowane na Poligon Czugujewski. Ich miejsce zgodnie z danymi Włastii zajęła 53. brygada rozlokowana w obwodzie ługańskim. WSU oficjalnie nie opublikowały informacji o liczebności i bojowym wyposażeniu pododdziałów brygady, jednak według przytaczanego wyżej źródła brygada ukopletowana jest w sile ponad 2 tys. ludzi i posiada w swoim składzie batalion czołgów, dywizjon wyrzutni rakietowych Grad i kilka dywizjonów artylerii.

Przeciwko siłom ukraińskim, ukazuje autor, działania bojowe prowadzą trzy samodzielne brygady zmechanizowane milicji ludowej DNR, brygada artylerii oraz samodzielna brygada przeznaczenia specjalnego. Ponadto, do dyspozycji dowództwa ŁNR jest samodzielny dywizjon obrony powietrznej, uzbrojony w zestawy przeciwlotnicze Strieła-10. Pełna liczba żołnierzy ŁNR jest nieznana.

Zacięte walki trwają natomiast na kierunku donieckim. W dniach 12 i 13 czerwca misja OBWE odnotowała ponad 600 wybuchów w obwodzie. W samym Doniecku w ciągu nocy można doliczyć się około 50 wybuchów.

W swoich sprawozdaniach misja OBWE szczególną uwagę poświęca Awdijewce, która w lutym 2017 r. była w krytycznym położeniu. Ponad tydzień trwał ostrzał artyleryjski miasta. Z powodu działań bojowych mieszkańcy byli pozbawieni elektryczności, zagrożony był Awdijewski  Zakład Koksochemiczny, który zaopatrywał miasto w ciepło i gaz.

W Awdiejewce stacjonuje 72. Samodzielna Brygada Zmechanizowana WSU. W 2014 r. z powody dużych strat brygada miała częściowo zmienioną strukturę i otrzymała dodatkowe uzupełnienia, na uzbrojenie przybyły usprawnione czołgi T-64, bojowe wozy piechoty BMP-1 oraz transportery opancerzone BTR-80. Liczebność pododdziałów nieznana.

Przeciwko sobie ma   brygadę Wostok, liczącą według Włastii ponad 1200 żołnierzy. W skład brygady wchodzą trzy bataliony specjalne (około 250-350 ludzi w każdym), a także grypa artylerii uzbrojona w haubice i wyrzutnie rakietowe.

WSU wznowiły ostrzał zamieszkałych kwartałów. Prowadzą ogień po tych samych celach, które ostrzeliwali w latach 2014-2015, oświadczył Eduard Basurin. Jego zdaniem, sytuacja szczególnie zaostrzyła się na kierunku donieckim i gorłowskim. Basurin podkreślił, iż sytuacja jest naprężona, jednak prawdziwym zaostrzeniem trudno to nazwać. Jak potoczą się działania poznamy w środku lipca, po szczycie "dwudziestki" (G-20), zaznaczył zastępca dowódcy korpusu.

Anton B. Przytacza też skrajnie odmienną ocenę od prezentowanych przez autorów raportu. Zdaniem niezależnego analityka wojskowego Antona Ławrowa, żadnych przyczyn politycznych albo militarnych do poważnego zaostrzenia sytuacji na wschodzie nie ma. To sezonowe zaognienie sytuacji, latem lepiej wojować. Ponadto, WSU nie mają dostatecznych sił i środków do tego, aby przystąpić do ataku, akcentuje ekspert.

 

 

 

 

 

 

 

 


sobota, 01 lipca 2017, jjpk

Polecane wpisy