Blog > Komentarze do wpisu

Rzeźnicy w zasadce, cz. I.

Na stronach internetowych Expert.ru Ludmiła K. analizuje i ocenia aktualną sytuację na rynku mięsnym w Rosji. W podtytule zaznacza, rynek mięsny w Rosji kontynuuje adaptację do nowych parametrów: obniżenia efektywnego popytu ludności na tle wzrostu rodzimej produkcji wieprzowiny i drobiu oraz nasycenia rynku.

Już na początku publikacji autorka przedstawia przykład agrokompleksu Czuriłowo Siergieja Wajsztejna, jednego z najpotężniejszych producentów warzyw cieplarnianych, który podobno zostanie nowym właścicielem  spółki Utnyje Fermy. Procedura transakcji wykupu pakietu większościowego akcji kompleksu drobiowego w obwodzie czelabińskim już się rozpoczęła. Wartość aktywów ocenia się na 600 mln rb. (prawie 1 mln dol.).

Utnyje Fermy to wysokotechnologiczny agrokompleks o ogólnej wartości produkcji i własnej obróbki 6,6 tys. ton mięsa kaczego w roku, zbudowany w końcu 2015 r. w szczerym polu. Już w pierwszym roku pracy właścicielowi udało się wyjść na drugie miejsce w Rosji. Później wystąpiły trudności i pomimo pomocy miejscowych władz i preferencyjnych kredytów, spółka zmieniła właściciela. Na kłopoty firmy złożyły się spadek siły nabywczej ludności oraz zmniejszenie popytu na drogie gatunki mięsa, a więc także i na mięso kacze.

Autorka uwypukla następujący fakt: - rosyjski rynek mięsny przesycony jest tanim dużym mięsem, kraj zabezpieczył się w 96%. Mięso kacze tylko uzupełnia wieprzowe. I te dwa równie czynniki - wzrost produkcji mięsa kaczego i spadek zapotrzebowania na nie przez ludność, określiły przemiany w sferze przetwórstwa.

Ostatnie trzy lata dla przemysłu mięsnego były bardzo skomplikowanymi. Jeszcze przed wprowadzeniem sankcji, w lutym 2014 r. z powodu dżumy afrykańskiej świń, wprowadzono zakaz importu surowca mięsnego z szeregu krajów. W wyniku tego wieprzowina dla rosyjskich przedsiębiorstw przetwórstwa mięsnego wzrosła w cenie o 70-80%.

W tymże roku, w sierpniu dla agrobiznesu rozpoczęło się święto, drajwerem gałęzi mięsnej i zwiększenia wielkości produkcji było embargo w stosunku do szeregu krajów, w tym UE, USA, Kanady i in. Wwóz praktycznie wszystkich rodzajów produkcji mięsnej został zakazany. Ich udział w ogólnej wielkości rynku rosyjskiego wynosił 45%.

W wyniku tego, zaznacza publicystka, był istotny wzrost cen wszystkich rodzajów mięsa w ostatnich dwóch latach: wołowina - 55%, wieprzowina - 50%, drób - 26% (w pewnych okresach wzrost do 50%).

Tym sposobem, ukazuje autorka, przemysł mięsny znalazł się w sytuacji nożyc cenowych, kiedy to konsumpcja i sprzedaż spadały, a ceny na surowiec i koszty produkcji rosły. Podnieść cen wahająca się wokół zera rentowność nie pozwalała. Wielkość produkcji spadła średnio o 20%. Rola miejscowego surowca w spadającej produkcji istotnie wzrosła, a kombinaty mięsne przetwarzające głównie importowane mięso blokowe, zmuszone były do modernizacji produkcji z uwzględnieniem specyfiki rosyjskiego surowca, gdyż rodzimi wytwórcy proponują, w zasadzie, mięso w półtuszach.

Występujący w 2014 r., kontynuuje Ludmiła K., wzrost cen wieprzowiny szybko zatrzymał się. Główną rolę odegrali w tym producenci rosyjscy. Na rynku pojawiły się nowe, nowoczesne zakłady hodowlane, pracujące w oparciu o technologie przemysłowe, aktywne inwestowanie, budowa których rozpoczęła się jeszcze przed sankcjami. W rezultacie w ciągu trzech lat przetwórcy w znacznym stopniu potrafili przeorientować się na dostawców rosyjskich.

W minionym roku tempo wzrostu produkcji wieprzowiny było dwa razy wyższe niż drobiu, który wzrósł o 5% w 2015 r., tylko produkcja wołowiny przebiegała w stagnacji. Tak więc,  w okresie najbliższych dwóch, trzech lat kraj przejdzie na pełne samozaopatrzenie w wieprzowinę. Jednak siła nabywcza ludności będzie się nadal obniżać, co będzie skutkować spadkiem spożycia przetworzonych produktów mięsnych.

Następnie, konkretyzując ocenę sytuacji na rynku, autorka ukazuje nowe trendy w rozwoju przemysłu spożywczego. Pomimo wzrostu produkcji mięsa w Rosji, wzrost jego rynkowej oferty jest jeszcze niewystarczający do pełnego nasycenia surowcem przedsiębiorstw przemysłu spożywczego. Jednym z wyjść dla dużych kombinatów mięsnych jest stworzenie własnej bazy surowcowej poprzez budowę albo zakup kompleksów hodowlanych. Przemysł przetwórczy aktywnie "zlewa" się z segmentem hodowli zwierząt i produkcji mięsa, a w tym czasie "niezależne" kombinaty mięsne z trudem sobie radzą w nieprostej sytuacji ekonomicznej. Przedsiębiorstwa małe i średnie zmuszone są przeżyć, obniżając ceny i przechodząc na bardziej tanie rodzaje surowca.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 


sobota, 22 lipca 2017, jjpk

Polecane wpisy