Blog > Komentarze do wpisu

Czy pojawiłaby się banderowska Ukraina kontrolowana przez Niemcy?

17 września br. portal Lenta.ru opublikował wywiad z cenionym, także w Polsce, rosyjskim historykiem Markiem Sołoninem. W wstępie do wywiadu, przeprowadzonego przez Andrieja M., czytamy: 17 września 1939 r. ZSRR przekroczył granicę Polski i zajął jej wschodnie terytorium, które następnie weszło w skład radzieckiej Białorusi i Ukrainy. Na temat rzeczywistych przyczyn polskiego marszu Armii Czerwonej do dnia dzisiejszego zażarcie sprzeczają się uczeni, publicyści i politycy. Swoimi poglądami na tło i następstwa tych wydarzeń  z Lentą.ru podzielił się historyk wojskowości Mark Sołonin. A oto niektóre pytania redaktora prowadzącego wywiad i odpowiedzi.

Pyt. Na ile znane jest, że w pakcie o nieagresji Ribbentrop - Mołotow oraz w tajnych protokołach do niego, bezpośrednio nie mówiło się o wspólnych albo skoordynowanych działaniach wojennych w Polsce?

Odp. Sołonin po zacytowaniu fragmentu paktu wytyczającego linię podziału Polski powiedział: tak, w tym tekście nie ma obowiązującego porozumienia o wspólnych działaniach przeciwko Polsce. Porozumiewające się strony uzgodniły tylko to, że będą rozwiązywać problem o losach suwerennego narodu polskiego. Jakim sposobem zamierzali osiągnąć te cele - dobrym łaskawym słowem, czy też poprzez wojnę? Każdy ma prawo odpowiedzieć sam sobie na to proste pytanie.

Pyt. Czy Stalin po zawarciu paktu Ribbentrop - Mołotow mógł nie wprowadzać wojsk radzieckich na wschodnie terytorium Polski, które później nazywały się Zachodnią Białorusią i Zachodnią Ukrainą?

Odp. Sołonin, zaznaczając konieczność oparcia się na dokumentach stwierdza: 1 września 1939 r. Niemcy napadły na Polskę, a już 9 września Ribbentrop w telegramie do niemieckiego ambasadora w ZSRR Schulenburga prosi o rozpoznanie zamierzeń ZSRR w stosunku do tego terytorium Polski, które zostało określone jako jego strefa wpływów. Wszak tu wycofywała się armia polska i zdaniem Berlina trzeba było coś z tym zrobić - na przykład wprowadzić wojska radzieckie. 5 września Molotow wezwał Schulenburga i odpowiedział, że czas wprowadzenia wojsk jeszcze nie nastąpił.

9 września Schulenburg wysyła do Berlina telegram ze słowami, iż Mołotow poinformował o możliwości rozpoczęcia działań bojowych w ciągu najbliższych kilku dni. 10 września Mołotow zakomunikował Schulenburgowi, że Armia Czerwona nie jest jeszcze gotowa. 15 września Niemcy przesłali do Moskwy swój wariant tekstu oświadczenia politycznego i wyrazili skrajne oburzenie w związku z zamiarami radzieckich partnerów, aby publicznie określić cel działań Armii Czerwonej jako obronę braci Białorusinów i Ukraińców przed Niemcami.

16 września Mołotow przeprosił za notę obrażająca uczucia Niemców i zakomunikował Schulenburgowi, że teraz oficjalnym przykryciem wtargnięcia będzie "obrona braci" przed brutalnością polskiej soldateski wojskowej. Następnie strony porozumiały się co do wylotu do Białegostoku, zajętego już przez Niemców wysokiego szczebla delegacji wojskowej w celu koordynacji wspólnych działań bojowych.

I na koniec, 19 września we wszystkich gazetach opublikowano wspólny komunikat radziecko - niemiecki, w którym mówiło się - w celu zapobieżenia wszelkiego rodzaju plotkom w kwestii zadań wojsk radzieckich i niemieckich  działających w Polsce, rząd ZSRR i rząd Niemiec oświadczają, że działaniom tych wojsk nie przyświecają jakiekolwiek cele sprzeczne z interesami Niemiec i Związku Radzieckiego oraz sprzeczne z duchem i literą paktu, zawartego między Niemcami i ZSRR. Tak więc nawet prasa radziecka, zaznacza Sołonin, nie wstydziła się zakomunikować o tym, że ma miejsce wspólna i wzajemnie skoordynowana operacja wojskowa.

Pyt. Czy mimo wszystko, Stalin mógłby postąpić inaczej i nie zajmować wschodnich rejonów Polski? Czy też było to już nieuchronnym po podpisaniu paktu, w którym te obszary utrwalono jako strefę interesów ZSRR po napadzie Niemiec na Polskę?

Odp. A co jemu pozostało robić, jeżeli do 17 września Niemcy "swoją" część Polski już okupowali i armia polska wycofywała się do wschodnich rejonów kraju, które przy braku rosyjskiego wtargnięcia mogły stać się przyczółkiem ruchu oporu? Jeżeli Związek Radziecki w takiej sytuacji nie będzie nic robić, to jak 14 września sprawiedliwie zauważył Ribbentrop w Polsce wschodniej mogły pojawić się warunki do powołania nowej państwowości.

Pyt. Polskiej?

Odp. Nie to była poważna sugestia na to, że jeżeli ZSRR i dalej będzie występować w roli bezstronnego obserwatora i nie zabierze zbrojnie "swojej" połowy Polski, to Niemcy, będący w ścisłym kontakcie z OUN, pomogą ukraińskim nacjonalistom utworzyć własne państwo. I wówczas na wschodnim terytorium Polski mogła pojawić się antyradziecka "banderowska Ukraina", kontrolowana przez Niemcy nazistowskie.

Pyt. Często mówią, że niepowodzenie negocjacji z Francją i Wielką Brytanią w przeddzień podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow, w dużym stopniu spowodowała odmowa Polski na przepuszczenie wojsk Armii Czerwonej w przypadku wojny z Niemcami. I, że szczególnie to zmusiło Stalina do podpisania paktu z Hitlerem. A jak Pan uważa?

Odp. Jest niemało świadectw, które jednoznacznie ukazują prawdziwe zamiary radzieckiego wodza.

Towarzysz Stalin chciał, aby w Europie rozpoczęła się długotrwała wojna między koalicją anglo - francuską a Niemcami, która by wykrwawiła obie strony. Zrozumiałe, iż z takimi zamiarami dowolne negocjacje Anglii, Francji i ZSRR były skazane na porażkę.

Pyt. Przypuszcza Pan, że ze strony Stalina rozmowy z Anglią i Francją naznaczone były fikcją i parawanem?

Odp. Nie parawanem, a instrumentem nacisku na Hitlera. Możliwe, że jeżeli nie groźba anglo - francusko - radzieckiego sojuszu wojskowego, Hitler tak szybko nie zgodziłby się na przekazanie Stalinowi pół Polski, Krajów Nadbałtyckich i Besarabii.

Pyt. Kończąc wywiad prowadzący dziennikarz stawia najistotniejsze pytanie: - na ile pomogło ZSRR, w perspektywie wojskowo - strategicznej, przyłączenie Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy?

Odp. Jeżeli pytanie postawić tak, jak Pan je sformułował, to na niego można odpowiedzieć bardzo prosto - nic nie pomogło. W rezultacie rozbioru Polski, Hitler przemieścił się na wschód 200-250 km. I nie tylko przemieścił, pomagając Hitlerowi w zniszczeniu Polski Stalin pozbawił się buforowego terytorium, które czyniło absolutnie niemożliwym niespodziewany atak na ZSRR.

Jest to jednak niewiele znaczące w porównaniu z najważniejszym. A co jest najważniejszym? Według stanu na 1 września 1939 r. Związek Radziecki dysponował największą armią świata, biorąc pod uwagę liczbę czołgów i samolotów, w czym przewyższał pozostałych uczestników rozpoczętej wojny razem wziętych. U Hitlera był wówczas nowo powstały Wermacht z tankietkami uzbrojonymi w karabiny maszynowe zamiast normalnych czołgów i dwa fronty na wschodzie i na zachodzie.

Po tym już tylko sytuacja dla ZSRR się pogarszała, podkreśla historyk. I nie mogła się nie pogorszyć skoro krwawy totalitarny reżim hitlerowski był nieporównywalnie bardziej żywotnym i efektywnym gospodarczo niż krwawy totalitarny reżim stalinowski. W takiej sytuacji, w interesach narodu radzieckiego było nie "odciągać rozpoczęcia wojny", a bić Hitlera jak można najwcześniej, puki jego armia nie okrzepła, nie uwierzyła w swoją niezwyciężoność (co ważniejsze od wielu czołgów i samolotów), i puki istniał choć jakikolwiek front na zachodnich granicach Niemiec.

Ale Stalin realizował i inne zadanie, mimo tego co zaszło w sierpniu - wrześniu 1939 r. - to nie była śmiertelna pomyłka. Stalinowi była potrzebna wyniszczająca, długotrwała wojna, na zgliszczach której chciał poprowadzić swoje kolumny pancerne do Europy. I w końcu to osiągnął, przywdziewając śnieżnobiały mundur generalissimusa. Cena zapłacona przez nasz naród za ten tryumf dyktatora, znana, mówi Sołonin, kończąc wywiad.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



sobota, 23 września 2017, jjpk

Polecane wpisy