Blog > Komentarze do wpisu

Pole cudów - najważniejsze wydarzenia polityczne w Rosji w 2017 r.

W prawie każdym rosyjskim portalu internetowym ukazały się zestawienia najważniejszych wydarzeń 2017 r. Jednym z najbardziej interesujących jest publikacja Kseni A. na stronach Lenta.ru. Autorka wymieniła i uszeregowała pod względem znaczenia następujące, fakty polityczne ubiegłego roku:

1. "Ważnym jest nie tylko szumieć" - Putin ogłosił o uczestnictwie w wyborach prezydenckich w Gorkowskom Awtomobilnom Zawodie, i to zdaniem publicystki jest najważniejszym wydarzeniem politycznym 2017 r. Wątpliwości co do tego, że Putin zrezygnuje z z trzeciej kadencji nie było. Główna intryga tkwiła w dwóch pytaniach: gdzie? i kiedy? Odpowiedź zabrzmiała 6 grudnia w fabryce samochodów GAZ w Niżnym Nowogrodzie. Później na wielkiej konferencji prasowej Putin wyjaśnił, że przedstawił, podobnie jak w 2004 r. (dodaje autorka), swoją kandydaturę do głosowania jako osobę nie popieraną przez żaden blok polityczny, pozostawiając tym samym Jedyną Rosję na boku.A propos, sześć lat wstecz, przypomina Ksenia A., Putin był kandydatem partii władzy.

Konkurentów dla Putina nie ma, oświadczył, cytowany w artykule, jego sekretarz prasowy Dmitrij Pieskow. Na brak silnej opozycji lamentował i sam prezydent. Jego zdaniem istniejące siły opozycyjne nie są w stanie przedstawić pozytywnego i precyzyjnego programu: "ważnym jest nie tylko szumieć na placach", powiedział.

Mimo wszystko, o kandydowaniu z głową państwa zdecydowali: lider ŁDPR Władimir Żyrinowski, przewodniczący Komunistów Rosji Maksym Surajkin, prezenterka telewizyjna Ksenia Sobczak. KPFR nieoczekiwanie  zaproponowała dyrektora podmoskiewskiego kołchozu im. Lenina Pawła Grudinina. Sprawrosy (Sprawiedliwaja Rossija) idą do wyborów popierając kandydaturę Putina. Przedwyborcze turne zorganizował i opozycjonista Aleksiej Nawalny, którego Putin porównuje z byłym gruzińskim, a obecnie politykiem ukraińskim Michaiłem Saakaszwili.

2. Przeciwko wszystkim - Sobczak. Zgłoszenie kolejnej kandydatury do wyborów prezydenckich Kseni Sobczak to, zdaniem autorki, drugie pod względem ważności, wydarzenie polityczne ubiegłego roku. Celebrystka Ksenia Sobczak, odsłaniając prezydenckie ambicje w połowie października, przystąpiła do kampanii z głośnym hukiem - ogłosiła, że Krym jest ukraiński i poparła amerykańskie sankcje przeciwko otoczeniu Putina. Fantazjując jako głowa państwa o możliwych pierwszych dekretach, zaproponowała usunięcie ciała Lenina z Placu Czerwonego i otwarcie Kremla dla wszystkich chętnych. Socjolodzy jednak negatywnie oceniają szanse tej kandydatury na zwycięstwo: za dobry wybór prezenterki telewizyjnej uważa mniej niż 10% respondentów. Ponadto Sobczak, według własnych zapewnień, nie dąży do rządzenia krajem, a chce tylko akumulować nastroje w protesty społeczne. Uważa się, dodaje publicystka, iż sama Ksenia Sobczak sympatyzuje  z Nawalnym.

3. Do rangi wydarzenia roku autorka zaliczyła wystąpienia młodzieży sympatyzującej z Aleksiejem Nawalnym. Szkolny bunt - Nawalny wyprowadził młodzież na ulicę. Protestami młodzi ludzie rekompensują swoje seksualne niezadowolenie, uważa deputowany Dumy Państwowej Wasilij Miłonow. Pełnomocnik ds. dzieci i młodzieży w Moskwie Jewgienij Bunimowicz znalazł bardziej tradycyjne wyjaśnienie udziału młodzieży w mitingach, organizowanych przez Aleksieja Nawalnego: - brak dialogu ze starszymi.

Przyczyn masowych akcji protestacyjnych, zdaniem Kseni A., należy doszukiwać się w działalności Fundacji ds. Walki z Korupcją (FBK). Fundacja, w prowadzonym dochodzeniu wykazała, że jakoby do premiera Dmitrija Miedwiediewa należą jachty, rezydencje i winnice. Po incydencie działacze państwowi zwrócili uwagę, na powstałą izolację polityczną dorastającego pokolenia. Aby zrozumieć przyszłych wyborców w Dumie zorganizowano spotkanie z młodzieżą z udziałem 19. letniego wideoblogera Saszy Spilberga. Uświadamiając sobie, że wielu stronników Nawalnego aktywnie wykorzystuje internet, deputowani rzucili się przyswajania sobie sieci społecznościowych. Należy jednak zaznaczyć, dodaje publicystka, że nowe formy komunikacji i dialogu, w opinii socjologów, nie wnoszą wiele nowego.

4. Pogardzam tobą - Usmanow został blogerem. W tym przypadku konflikt Nawalny - Usmanow awansował, wg Lenty, na czwarte wydarzenie roku. Miliarder Aliszer Usmanow "napluł" na Nawalnego w maju. Jestem człowiekiem honoru - zaczął swoje wystąpienie biznesmen, przyczyną którego było, ukazane uprzednio dochodzenie FBK. W filmie On wam nie Dimon, twierdzi się, że Usmanow wzbogacił się dzięki powiązaniom z państwem. W szczególności, opozycjonista obwinił go wręczenie łapówki premierowi  D. Miedwiediewowi w formie przekazania Fundacji Socgosprojekt darowizny działki i gospodarstwa na Rublówce o ogólnej wartości 5 mld, rb. Później okazało się, że z Fundacją związany jest szkolny kolega Miedwiediewa. Do innych przestępstw przypisanych Usmanowi przez Nawalnego dodać trzeba także machinacje  z podatkami. To wszystko kłamstwa, odciął się nowy bloger, i dodał: - pluję na ciebie Aleksieju Nawalny.

5. Jestem winny w czymś innym - ministra posadzili za łapówkę. Były minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew szedł na końcową rozprawę sądową 15 grudnia, przygotowując się, zgodnie z własną oceną sytuacji, do długiego i szczęśliwego życia. Oczekiwał sprawiedliwości. Wyrok - 8 lat pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym reżimie i wielomilionowa grzywna. Biorąc pod uwagę wysoką rangę urzędnika, jest to w rosyjskiej praktyce sądowej precedens. Sąd uznał go winnym przyjęcia łapówki w wysokości 2 mln. dol. Według wersji śledztwa w czasie szczytu BRJKS w październiku 2016 r. Ulukajew zażądał od szefa Rosnieftu Igora Sieczyna łapówki za zatwierdzenie transakcji prywatyzacji Basznieftu, a miesiąc później osobiście odebrał teczkę z pieniędzmi. Operacją zdemaskowania Ulukajewa osobiście kierował generał FSB Fieoktistow, właśnie on znalazł zażądaną przez ministra sumę. Ulukajew nie przyznaje się do winy i uważa całe wydarzenie za prowokację.

5. Za Matyldę spłonąć - deputowana ustąpiła balerynie. Wydarzenie ze świata kultury, premiera filmu, odnotowana, została przez publicystkę jako jeden z najistotniejszych faktów politycznych roku  Obrażanie uczuć religijnych, dyskredytowanie obrazu rosyjskiego cara to zasadnicze oskarżenia, które deputowana do Gosdumy Natalia Pokłońska zarzuciła filmowi Aleksieja Uczitiela Matylda. Parlamentarzystka nie rozumie jak można było przedstawić przyszłego imperatora Mikołaja II nie zakochanym w prawowitej żonie, a w balerynie, Nie mniej wstrząsnął nią wybór aktora do roli następcy tronu. Aby udowodnić przewrotność Niemca Larsa Edingera, była krymski prokurator wykonała wideokompilację scen "pornograficznych i antychrześcijańskich" z jego udziałem.

Jednocześnie deputowana szturmowała prokuraturę i MWD: w ciągu roku wysłała tam 40 petycji z żądaniem zakazu pokazu filmu. Dodać należy, żadnych naruszeń aktualnego ustawodawstwa w procesie tworzenia, finansowania i certyfikatu obrazu resort i tak nie wykrył. W Gosdumie, w zasadzie, nie popierali ekscytacji wokół filmu. Ponadto, po pokazie zamkniętym w GUMie, wielu kolegów Pokłońskiej uznało film za dobry i interesujący. Tego nie można powiedzieć o prawosławnych aktywistach. Tuż przed premierą, pisma zawierające groźby podpaleń, wybryków chuligańskich otrzymało setki kin. We wrześniu spłonął samochód adwokata reżyserki, Konstantina Dobrynina W miejscu incydentu były rozrzucone ulotki "za Matyldę palić". Także z powodu "porno Matyldy" nieznany osobnik samochodem staranował kino  w Jekaterynburgu. O podobnych epizodach wspomniała potem deputowana w wideo wystąpieniu skierowanym do gubernatora Jurija Czajki, aby w ten sposób uznać film za ekstremalny. Na podkreślenie zasługuje fakt, akcentuje publicystka, że Pokłońska kategorycznie odmówiła obejrzenia Matyldy, na walkę z którą straciła prawie rok.

 


 

 

 

 

 

 

 


wtorek, 16 stycznia 2018, jjpk

Polecane wpisy