RSS
środa, 29 marca 2017

Na początku trzeciej dekady marca, Kommersant, na swoich stronach internetowych pisze: - znana jest zdefraudowana suma, którą Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej przypisuje szefowi FGUP Atkes Federalnej Służby Ochrony Andrejowi Kominowowi, dyrektorowi generalnemu OOO Strojfasad Stanisławowi Kiunierowi i ich czterem współpracownikom. Z prowadzonego śledztwa wynika, że rzecz idzie o kradzież 225 mln. rb. (około 3,9 mln. dol.), które zniknęły podczas realizacji kontraktu państwowego w podmoskiewskiej rezydencji Władimira Putina. Przy czym, zaznacza się fakt, że przestępstwo było popełnione, przez domniemanych członków zorganizowanej grupy przestępczej.

Andriej Kaminow, Stanisław Kiunier oraz przedsiębiorcy z Sankt - Petersburga zostali zatrzymani przez pracowników głównego zarządu śledczego SKR i FSB 21 marca br. w ramach operacji przeprowadzonej w Moskwie i Sankt - Petersburgu. W tym dniu, w ramach prowadzenia postępowania karnego przez wyznaczonego śledczego, zajmującego się szczególnie ważnymi sprawami  w  GSU SKR Siergieja  Nowikowa, śledczy i pracownicy operacyjni, którym towarzyszył specnaz, odwiedzili dziesiątki adresów. Wśród nich biura FGUP Ateks, a także wielu instytucji, które brały udział w realizacji kontraktów zawartych z FSO. Oprócz biur, rewizje i zajęcia dokumentów przeprowadzono także w mieszkaniach i domach podejrzanych. Według źródeł Kommersanta oprócz papierów i elektronicznych nośników informacji, zajęto duże sumy w walucie i rublach, które w najbliższym czasie planuję się dołączyć do postępowania karnego jako materiał dowodowy.

Zatrzymanych 21 marca, w drugiej połowie dnia przewieziono do śledczego Nowikowa, który, już poprzednio, zyskał sławę po dochodzeniu w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej w GUEB i PK  MWD (Główny Zarząd Bezpieczeństwa Gospodarczego i Przeciwdziałania Korupcji MSZ Rosji). Przesłuchania podejrzanych trwały do późnego wieczora.

Tegoż dnia, jak zakomunikowała przedstawiciel SKR, śledczy zwrócił się do Basmannskiego Sądu Rejonowego Moskwy o aresztowanie podejrzanych. Jako uzasadnionych do wyboru środków zapobiegawczych, oczywiście, przedstawiono standardowy zestaw dowodów: podejrzanych oskarża się o dokonanie przestępstwa ciężkiego (sankcja - do 10 lat pozbawienia wolności), uważa się także, że pozostając na wolności podejrzani mogą ukryć się i kontynuować swoją działalność przestępczą razem, na razie, z nie ustalonymi wspólnikami.

Według opinii oficjalnego przedstawiciela SKR są podejrzanymi w sprawie są szefowie i członkowie grupy przestępczej, dokonujący defraudacji, w szczególnie wielkim rozmiarze, środków budżetowych wydatkowanych na budowę różnych obiektów państwowych federalnego znaczenia.

Powołując na źródło własne, autorzy publikacji piszą, że defraudacje zarzucane podejrzanym były dokonywane w latach 2012-2015 na budowach obiektów (domy premierów, hotele z halami sportowymi, komendantury, garaże, garaże do przechowywania techniki parkowej, punkty kontroli pojazdów, bojlerów i ogrodzeń) w rezydencji prezydenta w Nowo - Ogariewo. Sam kontrakt wycenia się na 5,7 mld. rb., a przy jego wykonaniu zniknęło 225 mln. rb., które podejrzani wyprowadzili przez firmy znikające i przejęli. Według pewnych danych, po zatrzymaniu, część osób zamieszanych w sprawę zdecydowała się współpracować ze śledczym, dlatego możliwe, że zamiast w areszcie znajdą się w domu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


środa, 22 marca 2017

Na stronach internetowych jednego z najbardziej liczących się periodyków, zajmujących się problematyką obronności ukazał się artykuł redakcyjny pt. Punkty oparcia, w którym autor Władimir S., na tle istniejących uwarunkowań bezpieczeństwa międzynarodowego, przedstawia rozmieszczenie rosyjskich baz wojskowych na poszczególnych kontynentach, uzasadnia potrzebę ich istnienia oraz kreśli perspektywy rozwoju.

W publikacji czytamy: zgodnie z podpisanym 14 października 2016 r. przez prezydenta Rosji Władimira Putina ustawy federalnej O ratyfikacji porozumienia między Federacją Rosyjską a Syryjską Republiką Arabską o rozmieszczeniu grupy lotnictwa WKS Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej an terytorium Syryjskiej Republiki Arabskiej, grupa lotnicza WKS Rosji będzie stacjonować na jej terytorium bezterminowo. Kolejnym krokiem będzie utworzenie na bazie dziś działającego 720. punktu zabezpieczenia materiałowo - technicznego WMF FR w syryjskim Tartusie pełnowartościowej bazy marynarki wojennej.

W rezultacie w przewidywalnej przyszłości, Rosja będzie dysponować na terytorium Syrii dwoma dużymi bazami wojskowymi, pozwalającymi Moskwie w istotny sposób umocnić swoje pozycje w regionie Wielkiego Bliskiego Wschodu i Śródziemnomorza. Działania te stały się punktem wyjścia do rozpoczęcia dyskusji o konieczności odtworzenia starych, z okresu radzieckiego baz albo punktów bazowania rosyjskich sił zbrojnych, a także stworzenia nowych baz w innych regionach świata, gdzie jak się sądzi, Rosja ma lub mogą pojawić się jej interesy narodowe.

Jednak droga do odrodzenia rosyjskiej obecności wojskowej poza granicami kraju nie będzie usłana dywanem z róż, zaznacza autor. Wystarczy przypomnieć, że po wielu oświadczeniach o perspektywie odtworzenia baz na Kubie i w Wietnamie, Hanoi wystąpiło z deklaracją, że nie ma zamiaru komukolwiek pozwalać na budowę na swoim terytorium bazy wojskowej, a dostęp do istniejących obiektów infrastruktury jest możliwy tylko przy spełnieniu warunku, iż nie będą one skierowane przeciwko krajom trzecim.

Można przypomnieć, kontynuuje publicysta, i analogiczne oświadczenia innych krajów. I tak, w swoim czasie Francja nie dała pozwolenia na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej przez samoloty amerykańskie zaangażowane do akcji zbrojnej przeciwko Libii, a Kuwejt długo nie pozwalał na wykorzystanie swoich lotnisk przez amerykańskie aparaty latające sprowadzone do patrolowania w rejonie Zatoki Perskiej w trakcie kolejnego zaostrzenia sytuacji.

Następnie autor, w kontekście umotywowanych historią potrzeb, uzasadnia konieczność istnienia baz, ich rozbudowy i dynamicznego rozwoju, zwłaszcza w okresie zimnej wojny oraz przedstawia zakres ich funkcjonowanie w okresie po rozpadzie ZSRR. Szczególnie dużo miejsca zajmuje w artykule problem baz USA i NATO, po czym przystępuje do omówienia zasadniczego zagadnienia w  strefie interesów narodowych Rosji.

Oczywiście, zaznacza Władimir S., Rosja nie może w tym względzie równać się z USA i ich sojusznikami, ale mimo wszystko, pozytywne zmiany w systemie stworzenia sieci zagranicznych baz wojskowych i punktów bazowania (MTO), nieodzownych do podtrzymywania interesów narodowych kraju w tych lub innych regionach już są.

Dalej w artykule czytamy: - obecnie Moskwa dysponuje szeregiem baz wojskowych, punktów bazowania (MTO) i samodzielnych obiektów wojskowych w takich państwach jak Armenia (duża baza), Białoruś, Kazachstan, Kirgistan (duża baza), Syria (faktycznie dwie bazy) i Tadżykistan (duża baza), a także w częściowo uznanych krajach: w Abchazji (duża baza), Naddniestrzu (znaczne zapasy uzbrojenia i amunicji) i w Południowej Osetii (duża baza). Wojskowi rosyjscy mają także pozwolenie na wykorzystanie do swoich celów - do zatankowania paliwa, wykonania remontów itp.- szereg obiektów  infrastruktury wojskowej i cywilnej w innych krajach np. w Wietnamie. Istnieją nie potwierdzone oficjalnie wiadomości o możliwości wykorzystania przez rosyjskie WKS w określonych celach i jednej z baz lotniczych WWS Iranu.

Jak widzimy, wyjaśnia autor, z geograficznego punku widzenia, bazy wojskowe i punkty stacjonowania SZ FR położone są w zasadzie w Zakaukaziu (w szerszym ujęciu - w regionie geograficznym Kaukaz i Reginie Centralno - Azjatyckim, co uwarunkowane jest charakterem zagrożeń Rosji, pochodzących w nieodległych latach i nasilających się w ostatnim czasie wraz ze wzrostem aktywności międzynarodowego terroryzmu na Wielkim Bliskim Wschodzie.