RSS
niedziela, 24 kwietnia 2016

Projekt ustawy broniący prawa dziecka do imienia wniosła do Dumy Państwowej członek Rady Federacji Walentyna Pietrenko, pisze w dniu 21 kwietnia br. korespondent IA REGNUM. Senator liczy na ustanowienie na poziomie ustawodawczym bilansu prawnego między prawem rodziców i prawem dziecka do imienia, które nie naruszało by jego dóbr osobistych. 

Zgodnie z projektem ustawy, jako imię rozumie się środek jego indywidualizacji, który nie może składać się z cyfrowych, literowych, liczbowych oznaczeń, symboli albo ich dowolnych kombinacji, skrótów, bluźnierstw, zawierać wskazanie co do rangi albo stanowiska. Imię nadaje się za zgodą rodziców. Przyjęcie ustawy pozwoli  zabezpieczyć bardziej efektywną ochronę państwa praw konstytucyjnych i chronionych prawem interesów niepełnoletnich do imienia, zaznacza Pietrenko.

Prawo do imienia jest osobistym niemajątkowym dobrem obywatela. Imię indywidualizuje obywatela i ma znaczenie w zabezpieczeniu i ochronie jego subiektywnych praw obywatelskich. Wszystkie prawa i obowiązki obywatel nabywa pod własnym imieniem, podkreśliła Pietrenko.

Obecnie prawo przedstawia rodzicom pełną swobodę wyboru imienia dla swojego dziecka. Organy ZAGS (Ewidencja Aktów Stanu Cywilnego) nie mają możliwości prawnych odmowy rejestracji imienia, chociażby z takich przyczyn jak złe brzmienie, trudne do wymówienia albo budzące odrazę, itd, tak więc, nie mogą wpływać na wybór rodziców. 

Na ogół, że przy powzięciu decyzji o tym, jakie imię nadać dziecku, rodzice postępują uwzględniając jego dobra osobiste, rozumiejąc pod tym jego potrzeby w normalnym życiu, szacunek do jego indywidualności, godność osobistą, właściwe wychowanie i utrzymanie. W tym czasie obowiązujące prawo nie posiada normy, obowiązującej rodziców do nadawania dzieciom tylko takich imion, które jawnie nie naruszają dóbr osobistych i praw dziecka, zauważa senator. Prawo także nie precyzuje jak postępować w przypadkach, kiedy fakt takiego naruszenia jest oczywisty, a taka swoboda rodzicielskiego uznania w pojedynczych przypadkach prowadzi do nadużywania praw rodzicielskich.

Nadając niezwyczajne, egzotyczne imię swojemu dziecku, rodzice nie zawsze wyobrażają sobie z jakimi trudnościami, zwłaszcza w grupie dzieci, może spotkać się ich syn albo córka, podkreśla Pietrenko.

Zgodnie z ewidencją organów ZAGS Moskwy, którą prowadzi się od 1998 r. wśród najbardziej niezwyczajnych imion, które otrzymali chłopcy były następujące: Chrystamrirados, Delfin, Jarosław - Lutobor, Łuka - Szczastie, Sammerset - Ouszen. W tym okresie odnotowano następujące niezwykle imiona dziewczynek: April, Polina - Polina, Princessa Daniełła, Okieana, Alosza Kaprina, Sofija Sołnyszko. Historia chłopca o imieniu BOCz rWF 260 602 (Biologiczny  obiekt człowieka rodów Woroninych _ Frołowych, urodzonego 26 czerwca 2002 roku) nie została rozwiązana nawet w ciągu 10 lat. Mały BOCz (tak go nazywają) do tej pory żyje bez dokumentów, gdyż sąd stanął po stronie organów ZAGS Moskwy, odmawiając rejestracji dziecka z takim imieniem. W Kraju Nadmorskim rodzice nazwali swoje nowo narodzone dziecko Lucyferem, mówi, podając skrajne przykłady Pietrenko.