RSS
sobota, 22 sierpnia 2015

IA REGNUM w publikacji  Zjednoczenie dwóch pancernych gigantów UE: droga do dominacji Niemiec? informuje o scaleniu  firm Krauss - Maffei Wegmann (KMW) i Nexter Systems.

Znane są, czytamy na stronach internetowych REGNUM, terminy scalenia dwóch europejskich gigantów, producentów techniki pancernej - niemieckiej spółki Krauss - Maffei Wegmann (KMW) i francuskiej Nexter Systems. Obaj uczestnicy transakcji otrzymają po 50% wartości wspólnego przedsięwzięcia KANT (KMW and Nexter Together). Transakcja ma być zakończona do końca stycznia 2016 r. Warto przyjrzeć się temu do czego może doprowadzić tak ważne wydarzenie w KWP Niemiec i Francji - lokomotyw gospodarki UE, w tym w sferze produkcji zbrojeniowej (wraz z Wielką Brytanią).

Najbardziej znanymi produktami spółek są czołgi Leopard 2 i Leclerc. Oprócz tego niemiecka firma produkuje bojowe wozy piechoty Puma, transportery opancerzone Boxer, samobieżne haubicoarmaty PzH 2000 (przewyższa wszystkie istniejące odpowiedniki pod względem maksymalnego zasięgu ognia). Francuzi produkują analogiczną technikę: BWP VBCI, samobieżne haubice CESAR oraz uzbrojenie strzeleckie (np. karabiny FAMAS).

Mimo że, czytamy dalej, wartość sprzedaży w 2014 r. francuskiej spółki była wyższa niż niemieckiej (1,1 mld. wobec 747 mln. euro), to ma ona w ostatnich latach problemy finansowe. Oprócz tego, niemiecki sprzęt pancerny posiada wysoki autorytet na światowym rynku - czołgów Leopard 2 wyprodukowano już ponad 3 tys. a wozy są na uzbrojeniu 19 krajów. Leclerc ma rezultaty daleko skromniejsze - około 400 czołgów zakupiły siły zbrojne Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tym przypadku wtargnąć na rynki krajów, które już wykorzystują Leopard 2, będzie praktycznie niemożliwym - załogi zostały przeszkolone, do wozów przywykły a infrastruktura jest gotowa. Odnośnie artylerii samobieżnej, to PzH 2000 w tej chwili jest najbardziej doskonałym systemem seryjnym kalibru 152/155 mm zdolnym w ciągu minuty wykonać 10 wystrzałów na odległość do 50 km (ustanowiony światowy rekord zasięgu - 56 km). Tym nie mniej CESAR także cieszy się niezłym popytem w związku z swoją mobilnością (kołowe podwozie) dobrymi parametrami taktyczno - technicznymi.

Mimo wszystko, zaznacza autor Leonid N., pozycja Niemców jest silniejsza i rozwój przyszłej spółki będzie się toczył pod ich dyktando, z wykorzystaniem francuskich technologii. Jednak spółka handlowa produkująca różne towary jednego typu i konkurujące ze sobą - to jak minimum dziwne, tak więc logicznym będzie likwidacja produkcji Leclerca.

Swoją drogą, pisze następnie, jest jeszcze jeden interesujący moment, w Niemczech obowiązują bardzo pryncypialne zasady eksportu produkcji wojskowej, dla każdej transakcji wymagana jest zgoda rządu, która jest bardzo trudna do uzyskania przez kraje nie będące członkami NATO lub UE. W Francji tego typu ograniczenia są o wiele słabsze, zjednoczenie pozwoli więc niemieckiej części KANT eksportować swoją technikę przez Francuzów.

W artykule akcentuje się, że postępująca integracja KWP krajów, będących dużymi producentami uzbrojenia w UE wzorcowo wpisuje się w koncepcję utworzenia jednolitych sił zbrojnych Unii Europejskiej. Idea ta, pojawia się okresowo, przy czym, w zasadzie nagłaśniają ją przedstawiciele Niemiec. Tak oto, stosując miękką siłę, Niemcy próbują maksymalnie wzmocnić swój wpływ na kraje Europy, tym razem zamierzając przyłączyć je bez wojny. Jako przyczynę do utworzenia takiej struktury podaje się oczywiście rosyjskie zagrożenie.

Rzeczywistym zaś zagrożeniem dla UE jest to, że po 2020 roku wchodzi na rynek eksportu nowe pokolenie rosyjskiego sprzętu pancernego: czołgów i BWP Armata, BWP Kurganiec-25, BTR Bumierang, SAU Koalicja-SW. Dla sprostania tej konkurencji nowo powstałemu KANT przyjdzie niemało się natrudzić, czytamy w zakończeniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


poniedziałek, 03 sierpnia 2015

IA RGNUM poinformowała, że 29 lipca w Jarosławiu zainaugurowano XIV Naradę Szefów Służb Bezpieczeństwa i Organów Egzekwujących Prawo - państw, zagranicznych partnerów FSB Federacji Rosyjskiej. Spotkanie trwało dwa dni, uczestniczyły w nim 92 delegacje z 64 krajów. Swoich przedstawicieli na naradę delegowali ONZ, SOW, WNP i nawet Unia Europejska. Głównym tematem porządku obrad było przeciwdziałanie Państwu Islamskiemu, uznanemu w Moskwie za organizację przestępczą.

I tak, w naradzie wzięły udział CIA, FBI, Narodowe Centrum Antyterrorystyczne USA, przedstawiciele służb specjalnych Niemiec, Francji, Chin, Indii, Izraela i Arabii Saudyjskiej.

Na otwarciu obrad wystąpił dyrektor FSB Rosji Aleksandr Bortnikow. Według niego, PI postawiło obecnie na potokowe szkolenie bojowników i w następstwie terroryści będą zmierzać do innych krajów, aby od wewnątrz poderwać bezpieczeństwo tych państw.

W systemie potokowym odbywa się również szkolenie obcokrajowców, bojowników - terrorystów. Zjednoczywszy pod swoją flagą różnorodne ugrupowania terrorystyczne, PI intensywnie rekrutuje nowych zwolenników na całym świecie - powiedział Bortnikow.

Według jego opinii, terroryści po przejściu w obozach PI obróbki psychologicznej i szkolenia dywersyjno - terrorystycznego oraz po nabyciu doświadczenia bojowego w zapalnych punktach świata, wykorzystując kanały nielegalnej migracji rozpełzli się w zaplanowanych regionach: ich celem jest tworzenie zakonspirowanych komórek, werbunek bojowników, naruszenie bezpieczeństwa wewnętrznego i terytorialnej integralności krajów osiedlenia.

Przy tym, Bortnikow skarżył się na to, że światowa społeczność często spóźnia się z adekwatną odpowiedzią na przejawy terroryzmu. Wykorzystując to islamiści, umocniwszy się na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej skierowali się na Europę i Azję. Bandyci przeszli od taktyki uderzeń punktowych do realizacji operacji wojskowych w pełnej skali z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu.

Sukces PI to internet plus finansowanie. Szef FSB podkreślił, że przedstawiciele Państwa Islamskiego aktywnie posługują się internetem, gdzie wykorzystują idee radykalnego islamu, szczególnie akcentując swoją jakoby mesjańską rolę i wskazując na terror jako jedyny sposób walki przeciwko niewiernym. Umiejętnie grając na wzroście braku zaufania obywateli do instytucji państwowych, rozczarowaniu ogólnie przyjętymi wartościami chrześcijańskimi i muzułmańskimi, hersztowie i werbownicy PI dążą do mobilizacji pod swoimi sztandarami szerokich mas ludności, stawiając w pierwszej kolejności na młodzież.

Bortnikow zauważył też, że finansowanie PI odbywa się za pomocą przechwycenia terenów roponośnych i ropociągów  w Syrii i Iraku, nielegalnym handlem surowcami energetycznymi oraz otrzymywania finansowych bonusów od swoich zagranicznych patronów.

Posłanie do uczestników narady wystosował i prezydent Rosji Władimir Putin, w którym wyraził zaniepokojenie wzrastającą aktywnością PI w całym świecie, zwłaszcza w regionach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Cytując pismo Putina, REGNUM pisze dalej, Putin zauważył, że porządek obrad spotkania w Jarosławiu jest bardzo aktualny, zawiera problemy przeciwdziałania globalnym zagrożeniom: dzisiaj szczególne niebezpieczeństwo przedstawia wzrost aktywności terrorystycznej, scalenie radykalnych ugrupowań z międzynarodową zorganizowaną przestępczością. Głębokie zaniepokojenie wywołuje sytuacja na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej. Terroryści próbują wykorzystać ten region jako przyczółek, werbują i szkolą nowych bojowników, którzy mają być wykorzystani do destabilizacji innych państw.

Następnie korespondent IA REGNUM przedstawia opinię kierującego oddziałem europejskiego bezpieczeństwa Instytutu Europy RAN Dmitrija Daniłowa, który powiedział: - dla terrorystów z PI nie ma wyjątków do ataków i werbunku zwolenników - ukierunkowani są tak na Europę, jak i na Rosję oraz Azję.

I dalej, wyjątków dla PI w Europie nie ma, chociaż można dostrzec skoncentrowanie uwagi na południowych krajach UE: Francja, Włochy, Hiszpania także Niemcy i możliwe Grecja. Jeżeli mówimy o strefie europejskiej, to poza granicami Unii jest jeszcze Turcja jako członek NATO i OBWE, z tego szeregu nie wykluczałbym i FR, o ile nawet strefa geograficzna działań PI jest dostatecznie blisko granic rosyjskiego terytorium. A już z geopolitycznego punktu widzenia, mam na uwadze rosyjskie interesy i związki  w Azji Środkowej, Rosja nie może być uważana jako terra incognita.

Z kolei cytowany dyrektor Centrum Analiz Konfliktów Bliskowschodnich Instytutu USA i Kanady Aleksandr Szumilin, jest przekonany o tym, że w odróżnieniu od regionu bałkańskiego, Azja Środkowa i Zakaukazie są najbardziej podatnymi strefami do rozprzestrzeniania działalności PI.

Pod uderzeniem są te same kraje i nie jest ich tak dużo: Wielka Brytania, Francja Niemcy, w mniejszym stopniu Włochy, Hiszpania. To kraje o dużej ilości  muzułmańskich gmin, próbują je zaangażować, generować w ich środowisku swoich agentów - tak było zawsze. Niczego nowego tu nie wymyślili. Można powiedzieć, że zagrożone uderzeniem są wszystkie kraje i będzie to prawda, ale nie myślę aby Polska, czy Bułgaria bardzo kogoś denerwowały. Uogólniając, to kraje - motory i kraje - koncentratory  gmin muzułmańskich powiedział REGNUM Szumilin.

Szumilin zgodził się z opinią co do tego, że główne zagrożenie PI dla Rosji prowadzi z Azji Środkowej i Kaukazu: ta komplikacja powstała w wyniku historycznych i demograficznych przyczyn, wariantowej radykalizacji islamu. Sytuacja jest to wprost odwrotna niż na Bałkanach: jeżeli muzułmańskie Bałkany - strefa spokoju, za trudna do działań PI, to strefa Zakaukazia i Azji Środkowej jest sprzyjającą dla eksperymentów jak żadna inna.

W zakończeniu Agencja pisze, przypomnijmy PI - według światowej społeczności jest na dzień dzisiejszy głównym zagrożeniem dla mieszkańców naszej planety. Organizacja terrorystyczna działa przede wszystkim na terytorium Iraku i Syrii. W czerwcu 2014 r. Państwo Islamskie ogłosiło się światowym kalifatem. Wojownicy PI prowadzą działania bojowe w szeregu innych konfliktach oraz dokonują aktów terroru.Oprócz tego, PI zajmuje się intensywnym werbunkiem zwolenników na całym świecie.