RSS
wtorek, 27 października 2015

Agencja REGNUM zaprezentowała wyniki uzyskane przez wyższe rosyjskie uczelnie w rankingu wykonanym przez angielską firmę Quacquarelli Symonds, specjalizującą się w problematyce szkolnictwa wyższego i studiów zagranicznych. Opublikowany ranking obejmuje 20 rozwijających się krajów z Europy i Azji Środkowej, QS EECA (Emerging Europe & Central Asia). Analizą objęto 500 wyższych uczelni z tych regionów. 

Pierwsze dziesięć miejsc zajęły:

1. Moskiewski Państwowy Uniwersytet im. M. Łomonosowa,

2. Nowosybirski Uniwersytet Państwowy,

3. Uniwersytet Karola w Pradze,

4. Uniwersytet w Tartu,

5. Petersburski Uniwersytet Państwowy,

6. Uniwersytet Warszawski,

7. Uniwersytet Jagielloński,

8. Politechnika Czeska w Pradze,

9. Uniwersytet Masaryka w Brnie,

10. Moskiewski Instytut Fizyko - Techniczny.

Następnie w publikacji znajdujemy krótkie charakterystyki poszczególnych rosyjskich szkół wyższych:

Miejsce pierwsze. Uniwersytet Moskiewski - od początku utworzenia, tj. od 1755 r. stanowi akademickie i kulturalne centrum. Na uniwersytecie jest 5 tys. pracowników dydaktycznych, 4,5 tys. pracowników naukowych i ponad 40 tys. studentów, w tym 5 tys. zagranicznych z 100 krajów świata. Około 10 tys. uczniów bierze udział w grupach przygotowujących do przyjęcia na uniwersytet.

Miejsce drugie. Nowosybirski Uniwersytet Państwowy. W informacji o nim czytamy: - w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat przygotował około 50 tys. uczonych, wykładowców wyższych uczelni i specjalistów w sferze biznesu. Utworzony w 1959 r.

Miejsce piąte. Petersburski Uniwersytet Państwowy. Powstał w 1724 r. O uniwersytecie piszą: - odkrycia i osiągnięcia profesorów i absolwentów uniwersytetu stały się częścią tak międzynarodowej, jak i rosyjskiej historii, nauki i techniki. Szereg absolwentów uczelni otrzymało nagrodę Nobla.

Miejsce dziesiąte. Moskiewski Instytut Fizyko - Techniczny. Powstał w 1946 r. W latach 2011 - 2114 MFTI zajmuje drugie miejsce wśród wyższych uczelni Rosji wg średniej punktów JGE uzyskanych przez przyjętych na pierwszy rok studiów, ustępując pod tym względem tylko MGiMO.

Poza wymienionymi, w pierwszej setce rankingu znalazły się jeszcze: - Narodowy Instytut Badań Jądrowych, MIFI, Moskwa, (miejsce - 22): Moskiewski Państwowy Uniwersytet Techniczny im. Baumana (23); Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych (26); Tomski Uniwersytet Państwowy, Tomsk (27); Wyższa Szkoła Ekonomii w Moskwie (31); Państwowy Uniwersytet Politechniczny w Sankt - Petersburgu (35); Tomski Uniwersytet Politechniczny, Tomsk (43); Uniwersytet Kazański (Nadwołżański), Kazań (52); Uralski Uniwersytet Federalny im. B. Jelcyna, Jekaterynoburg (59); Uniwersytet Niżnonowgorodzki im. N. Łobaczewskiego, Niżnyj Nowgorod (60); Południowy Federalny Uniwersytet, Rostów nad Donem (61); Rosyjski Ekonomiczny Uniwersytet im. Plechanowa, Moskwa (69); Rosyjski Uniwersytet Przyjaźni Narodów, Moskwa (70); Nowosybirski Państwowy Uniwersytet Techniczny, Nowosybirsk (71); Narodowy Badawczy Instytut Technologiczny MISIS, (Moskiewski Instytut Stali) (75); Dalekowschodni Uniwersytet Federalny, Władywostok (86); Sankt - Petersburski Narodowy Uniwersytet Badawczy Technologii Informacyjnych, Mechaniki i Optyki (90); Woroneski Uniwersytet Federalny, Woroneż) (94); Saratowski Uniwersytet Państwowy, Saratów (95).

-----------------------------------

W tym samym rankingu polskie wyższe uczelnie zajęły następujące miejsca wśród pierwszych stu: Uniwersytet Warszawski (miejsce 6), Uniwersytet Jagielloński (7), Politechnika Warszawska (24), Uniwersytet Wrocławski (47), Akademia Górniczo - Hutnicza (49), Politechnika Wrocławska(57), Uniwersytet Gdański (82), Politechnika Krakowska (85), Uniwersytet Łódzki (87), Uniwersytet Śląski (98).

Z wyższych uczelni czeskich i słowackich w pierwszej setce znalazły się: Uniwersytet Karola w Pradze (3), Politechnika Czeska w Pradze (8), Uniwersytet Masaryka w Brnie (9), Uniwersytet Palackiego w Ołomuńcu (64), Instytut Technologii Chemicznej w Pradze (76), Uniwersytet Tomasza Baty w Zlinie, (92), Uniwersytet Czech Zachodnich w Pilznie (96), Uniwersytet Komeńskiego w Bratysławie (40), Słowacki Uniwersytet Techniczny w Bratysławie (87).

Resumując, Czesi i Słowacy mają tyle samo wyższych uczelni w pierwszej setce co Polska.

 

 

 

 

 

 

 

 

 



niedziela, 04 października 2015

W połowie września na stronach internetowych Rossijskoj Gaziety ukazała się publikacja rankingu przeprowadzonego przez telekanał RT, w której ukazano czołówkę najdroższych czołgów świata i miejsce rosyjskiego T-14 w tej grupie uzbrojenia.

Czytamy w niej: w Urałwagonzawodie określono wartość rosyjskiego czołgu T-14 na platformie Armata. Jak wcześniej przypuszczano, ten, jeden z najlepszych czołgów świata, nie należy do tanich. Redakcja RT porównała jego cenę z cenami czołowych wozów pancernych innych krajów i przedstawiła porównanie.

Autorzy piszą: generalny dyrektor zakładu określił wartość najnowszego rosyjskiego czołgu T-14. Według niego przy masowej produkcji wozu bojowego cena wyniesie 250 mln. rb. Przy obecnym kursie walut suma ta wyniesie około 3,7 mln. dol.

Następnie w artykule przypomina się ogólną charakterystykę czołgu, prezentując jego najbardziej pozytywne cechy. T-14 to podstawowy czołg bojowy z zamontowaną zdalnie sterowaną bezzałogową wieżę. Tego typu rozwiązanie pozwala chronić życie załogi nawet w warunkach detonacji pocisków. Wóz wyposażono w nowy automat ładowania aqmunicji i 125 mm armatę.

Wcześniej niemieckie wydanie Sterna zauważyło, że pancerz T-14 nie jest w stanie przebić ani jeden z istniejących aktualnie pocisków. Przy czym sama Armata może strącać nadlatujące rakiety, a nawet niszczyć helikoptery.

T-14 to nie jest zwykły czołg, a uniwersalna maszyna uderzeniowa, przedstawiająca sobą jednocześnie taktyczny system rakietowy, system przeciwlotniczy, system rozpoznania wojskowego i ukazywania celów, a także bezpośrednio podstawowy czołg bojowy. Na podstawie jawnych źródeł telekanał RT zestawił ranking cen na najbardziej popularne na świecie czołgi i określił miejsce, które wśród konkurentów zajmuje T-14.

Miejsce pierwsze - 10 mln dol. Według danych różnych środków masowej informacji, z punktu widzenia ceny bezkonkurencyjnym okazał się francuski czołg AMX-56 Leclerc. Nowy rosyjski czołg w porównaniu do niego jest bardzo młody, jako że wóz francuski wszedł do seryjnej produkcji w 1992 r.

Leclerc wyposażony jest w 120 mm armatę, posiada klasyczną kompozycję: załoga rozmieszczona jest w części czołowej, przedział bojowy znajduje się w środku a z tyłu umieszczony jest silnik i transmisja. Jednak duża ilość skomplikowanego elektronicznego oprzyrządowania odzwierciedliła się w cenie - osiągnęła 10 mln dol. Możliwe, że to jedna z przyczyn niskiego popytu na czołg. Ogółem wyprodukowano około 700 maszyn. Ponieważ Leclerc nie jest już produkowany, jego pierwsze miejsce ma czysto symboliczny charakter, zaznaczają autorzy publikacji.

Miejsce drugie - 8,8 mln dol. Południowokoreański czołg Czarna Pantera (K2 Black Panther), na rynku pojawił się stosunkowo niedawno. Jego masowa produkcja rozpoczęła się przed dwoma laty. W 2014 r. w wozy tego typu zaczęto wyposażać armię południowokoreańską. Podstawowe uzbrojenie czołgu - również 120 mm armata. W czołgu zamontowany jest automat na wzór Leclerca, co pozwala wystrzeliwać pociski co 3 sekundy.

Miejsce trzecie - 8,6 mln dol. Uplasował się tu amerykański Abrams-M1A2 SEP. Przy jego projektowaniu za podstawę brano czołg starszego pokolenia, istotnie modernizując konstrukcję. W ostatniej wersji wóz otrzymał dopracowany przedział silnikowy i nowe środki łącznośc współpracujące z sieciami jednostek i związków taktycznych piechoty. Modernizacja przewiduje także wdrożenie innych technologii ujętych w programie Systemy Bojowe Przyszłości.

Miejsce czwarte - 6,5 mln dol. Podstawowy czołg bojowy wojsk lądowych Wielkiej Brytanii Challenger 2, jest na uzbrojeniu od ponad dziesięciu lat. Planuje się, iż wozy tej marki będą na eksploatacji do 2035 r. Cennik ich jest również umowny. W maju 2009 r. koncern BAE Systems oświadczył, że zwija produkcję tych wozów w związku z barakiem powtórnego zamówienia ze strony rządu brytyjskiego.

Miejsce piąte - 5,7 mln dol. Podstawowy czołg bojowy Niemiec Leopard-2, według niektórych źródeł sprzedawał się za 5,7 mln dol. Niemieckie wozy są na uzbrojeniu wielu europejskich krajów. Leopard-2 zaprojektowany został według klasycznej kompozycji, załoga rozmieszczona jest w przedniej części kadłuba. Główne uzbrojenie, jak i u wielu konkurentów - 120 mm armata.

Gdzie T-14, z ogłoszoną ceną 3,7 mln dol. w warunkach produkcji masowej? Wg naszych obliczeń, piszą twórcy rankingu, czołg ten od pierwszego miejsca oprócz pięciu wymienionych wozów, dzieli również, przynajmniej, izraelska Merkava Mark IV i indyjski Arjun Mk II.

Analiza posiadanych danych, piszą w zakończeniu autorzy, pokazuje, że konkurencją dla T-14 może być tylko chiński ZTZ-99. Jest on rezultatem rozwoju koncepcji radzieckiego czołgu T-72. Maszyna otrzymała nową spawaną wieżę, dynamiczną obronę i przeszła wiele innych etapów modernizacji.