RSS
środa, 09 listopada 2016

W wydaniu internetowym gazety WZGLJAD.ru możemy dostrzec następujący tytuł Epidemia HIV w Jekaterynburgu: nie ogłoszona, ale jest już dawno.

Na początku listopada agencje informacyjne, pisze autor publikacji Aleksiej T., zakomunikował o pierwszym w rosyjskiej historii ogłoszeniu epidemii HIV w Jekaterynburgu. Później miejscowi urzędnicy służby zdrowia próbowali ograć temat i zaciemnić sytuację terminami naukowymi. Eksperci wyjaśnili: to co teraz dzieje się w mieście nazywa się generalizowanym stadium epidemiologicznego zarażenia. A Jekaterynburg - nie jest jedynym miastem w Rosji, osiągającym to stadium.

2 listopada, w środę rano materiały rosyjskich agencji informacyjnych wyszły z głośnymi tytułami o tym, że w Jekaterynburgu oficjalnie ogłoszono epidemię HIV. Medycy zarejestrowali 26 693 przypadki infekcji HIV, co stanowi 1,8% mieszkańców miasta.

Później oficjalni przedstawiciele miejskiej służby zdrowia nieco zmiękczyli sformułowania. I tak, według TASS, cytującej pierwszego zastępcę szefa zarządu ochrony zdrowia, słowo "epidemia", które ona rzeczywiście wypowiedziała, w zasadzie, niczego nie oznacza.

Źródło gazety WZGLJAD w administracji Jekaterynburga, zakomunikowało o tym, że próg epidemiologiczny HIV został przekroczony przed pięcioma laty.

Według informacji zarządu ochrony zdrowia Jekaterynburga,pisze dalej autor, na dzień dzisiejszy w mieście zarejestrowanych jest 26 693 przypadki HIV-infekcji, a to oznacza, że chorobą zarażonych jest 1 826 na 100 000 mieszkańców miasta. W procentach stanowi to 1,8% ludności metropolii, czyli co pięćdziesiąty.

Uogólniając te dane, miejski zarząd ochrony zdrowia, konkluduje, że obwód swierdłowski znajduje się na pierwszym miejscu w Rosji pod względem liczby zachorowań na 100 tys. populacji, pisze WZGLJAD za RIA Nowosti.

 Według norm Światowej Organizacji Zdrowia można mówić o przechodzeniu do tzw. generalizowanego stadium epidemiologicznego zakażenia, gdy choroba ujawniona jest u ponad 1%, i więcej populacji.

Rozwijając zagadnienie, autor pisze; taką sytuację, gdy wskaźnik zbliża się do 1,5% obserwujemy w Jekaterynburgu i szeregu innych miastach obwodu swierdłowskiego. Ale ten obwód, niestety, nie jest jedynym. Wskaźnik 1,5% mają obwody: irkucki, kemerowski, samarski, powyżej 1% odnotowuje się w obwodach: orenburskim. leningradzkim, Sankt-Petersburgu, Chanty-Mansyjsku, Czelabińsku.

Cytowany przez gazetę, naczelny lekarz swierdłowskiego centrum profilaktyki i walki z EIDS powiedziała: można w nieskończoność zajmować się moralizatorstwem, ale w istniejącej sytuacji jest bardzo ważnym, aby wykrywać chorobę we wczesnym stadium. Dziś podstawowa grupa ryzyka - ludzie w średnim wieku mający określone doświadczenia życiowe. Oni powinni przebadać siebie i swoje dzieci.

Mogę powiedzieć, dodała lekarz, że będące w naszym arsenale preparaty do walki z infekcją nie tylko nie szkodzą zdrowiu jako takiemu, ale pozwalają także mieć zdrowe potomstwo. Jeżeli, oczywiście, chorobę wykryje się w porę.

Następnie publicysta przytacza wypowiedź dyrektora Federalnego Metodycznego Centrum Profilaktyki i Walki z EIDS, który wyraził przekonanie, że należy mówić, właśnie, o epidemii HIV w Rosji, która rozpoczęła się w kraju już dawno.

Ponadto dodał: w ciągu doby w Rosji ujawnia się średnio 300 przypadków HIV-infekcji. W Jekaterynburgu po prostu pierwsi zdobyli się na odwagę i otwarcie o tym mówią. Ale, jak widać, postanowili nieco się cofnąć. Tylko co to zmieni? U nas kiedy problem dotyczy innych infekcji, przy kilku przypadkach biegunki, lekarze zaczynają się denerwować, karetki pogotowia i wozy strażackie rozpoczynają jazdę po miastach, a tu mówi się tylko o stadium generalizacji, raptem 1% zainfekowanych, więc wszyscy się uspokoili.

Sytuacja w Rosji jest skomplikowana, zwłaszcza w dużych miastach. W tym przypadku wymienić należy Syberię, Ural, obwód leningradzki. Nie ma danych odnośnie Moskwy, ale myślę, że w stolicy i obwodzie moskiewskim sytuacja nie jest lepsza, zaznaczył dyrektor centrum. 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



sobota, 05 listopada 2016

W portalu internetowym tygodnika Nowaja Wersija ukazał się pod koniec sierpnia br. artykuł Lidii G. Rosyjskie córki, białoruskie specjalne strefy ekonomiczne, w którym autorka prezentuje problem usamodzielnienia się rosyjskiego przemysłu helikopterowego od dostaw ukraińskich.

W wstępie publikacji autorka pisze:  w początkach konfliktu ukraińsko - rosyjskiego, rodzime media dość niefrasobliwie obiecywały: - w przypadku konieczności Rosja dość łatwo może uwolnić się od wojskowo - technicznej zależności ukraińskich przedsiębiorstw. W szczególności liczono, iż uniezależni się holding Wiertoljoty Rossji.

Jednak, sądząc z danych pochodzących z 2016 r., rosyjskie śmigłowce, jak poprzednio, są ściśle uzależnione od dostaw z Ukrainy, która nie przestaje przypominać, że znajduje się w stanie niewypowiedzianej wojny z północnym sąsiadem. Dlaczego więc, rodzimy WPK do tej pory nie pozbył się niebraterskiej pomocy?, pyta Lidia G.

Następnie odpowiada: aby zrozumieć znaczenie opanowania własnej produkcji aviakomponentów, należy uwzględnić podstawową rzecz w budowie helikopterów w ogóle. Po rozpadzie Związku Radzieckiego na Ukrainie została prawie trzecia część przedsiębiorstw i biur konstrukcyjnych budowy rakiet i samolotów. Istniejący na fundamencie tych, jeszcze radzieckich, przyjacielskich schematów planowania, przemysł samolotowy Rosji zdolny jest produkować kadłuby, silniki, znaczącą cześć oprzyrządowania elektrycznego. W odniesieniu jednak do produkcji helikopterów Rosja do tej pory, praktycznie w całości zależy od producenta ukraińskiego, zwłaszcza od producenta w znaczeniu jednostkowym: większość helikopterów rosyjskich, od transportowych do szturmowych (oprócz prawdopodobnie Ansata, Ka-62, Ka-226) wyposaża się w silniki, które produkuje ukraińskie przedsiębiorstwo Motor Sicz położone w Zaporożu.

Na dzień dzisiejszy, czytamy w artykule,  rosyjski WPK produkuje ponad 300 helikopterów w roku. Jest to dość odległe od wielkości radzieckich, kiedy w ciągu roku montowano do 900 maszyn. Obecnie funkcjonuje program modernizacji, przewidujący zabezpieczenie armii do 2020 r. w 1000 nowych helikopterów. Ale produkcja i program modernizacji do chwili obecnej są zależne od ukraińskiego producenta. Kurs na zastępowanie importu w dziale WPK był ogłoszony przez prezydenta Putina jesienią 2014 r. Także WR meldowały: zmontowano pierwsze maszyny w w całości z detali rosyjskich bez wykorzystania ukraińskich części zapasowych. Mowa była o Mi-8AMTSz-W - nowej modyfikacji helikopterów wojskowych Mi-8AMTSz. Dyrektor generalny holdingu prezentując nowość podkreślał: - wykorzystanie rodzimego oprzyrządowania pozwala uzyskać istotną poprawę osiągów helikoptera.

Do seryjnej produkcji, pisze autorka, silników TW7-117W (dla Mi-38, Ił-114, Ił-112W), Zjednoczona Korporacja Budowy Silników, wchodząca w skład Rostiechu przystąpiły dopiero w końcu czerwca 2016 r. Silniki TW7-117W rzeczywiście w całości produkuje się z wykonywanych w kraju detali, zespołów i komponentów, potwierdzają przedstawiciele korporacji i wyznaczają perspektywę: do 2020 r. ODK planuje wyprodukować ponad 200 silników rodziny TW7-117W w modyfikacjach turbowałowych i turbośrubowych. Przy czym na większości helikopterów umieszcza się dwa silniki, tak iż tej produkcji starczy ledwie na setkę maszyn. A Rosja produkuje ich, przypomina autorka ... 300.

Uzupełnić brakującą ilość mogłyby AOA ODK z Sankt-Petersburga, które oświadczyły, że przygotowują się do produkcji w 2018 r. 500 silników. Jeżeli problem rzeczywiście będzie rozwiązany w takim tempie, to za 3-4 lata Rosja będzie mogła samodzielnie zapewnić swoim helikopterom silniki własnej produkcji. Do tej pory pozostaje wyłącznie polegać na dobrej woli koncernu Motor Sicz, a to dlatego, zaznacza autorka, że ukraiński rząd jest otwarcie antyrosyjski.

Sankcje ekonomiczne wprowadzone przez Ukrainę przeciwko Rosji, nie przeszkadzają zaporoskiemu gigantowi współpracować z rosyjskimi przedsiębiorstwami budowy samolotów i helikopterów, takimi jak OAO Wiertoljoty Rossji, OAO Wiertoljotnaja Serwisnaja Kompanija, OAO Kazanskij Wiertoljotnyj Zawod i in. Wszyscy oni jak poprzednio, otrzymują ukraińskie silniki nieodzowne do produkcji Mi-8, Mi-24, Mi-35, Mi-17, Mi-171, Mi-28, Ka-31, Ka-32, Ka-52. Drogi obejścia sankcji wytyczono przez Białoruś.

 

 

 

 

 

 

 

 

 



czwartek, 27 października 2016

Na wielu stronach rosyjskiego internetu pojawiło się ostatnio szereg informacji na temat czołgu Armata. Pisze o tym m.in. Rossijskaja Gazieta, podając termin dostaw nowego uzbrojenia oraz ukazując, w ogólnym zarysie, nowoczesne rozwiązania w konstrukcji wozu bojowego.

W publikacji Antona W. Armia rosyjska otrzyma 2000 czołgów Armata czytamy: - w ramach państwowego programu uzbrojenia, korporacja naukowo - producencka Urałwagonzawod dostarczy armii dwa tysiące czołgów T-14 Armata, zakomunikował szef UWZ Oleg Sijenko.

Jest decyzja powiedział, zgodnie z którą powinniśmy zapewnić wojsku ponad 2000 jednostek, obecnie przesyłamy pierwszą partię - 100 czołgów.

Szef UWZ zaznaczył, że czołgi teraz przechodzą testy, a dla w pełni wartościowych dostaw konieczne są programy szkolenia i treningi załóg czołgowych. Zrozumiałym jest, iż jest to wóz bojowy dla armii zawodowej. Ministerstwo obrony obrało kurs na kontraktową podstawę dla żołnierzy. Dlatego mamy nadzieję, że wielu ludzi przejdzie szkolenie - i wówczas dostawy będą się zwiększać.

W innym artykule pt. Wykonawcy ujawnili sekrety Armaty, ten sam autor pisze: - rosyjski czołg T-14 jest pierwszym na świecie wozem bojowym przystosowanym do wojny nowego typu, gdzie pojedynki i wielkie natarcia schodzą na drugi plan. Natomiast na pierwszym planie pojawia się zdolność każdego wozu bojowego do działania na jednolitym polu informatycznym, gdzie w miejsce dywizji i brygad do gry przystępują niewielkie i manewrowe moduły bojowe. W publikacji jest także mowa kiedy na czołgu pojawi się 152 mm armata oraz o tym jak T-14 zostanie przekształcony w robota. Mówią na ten temat przedstawiciele kierownictwa Urałwagonzawoda.

Czołg T-14 pod wieloma względami jest pierwszym. Jest to pierwszy rdzennie rosyjski wóz bojowy, bowiem będące na wyposażeniu armii T-72 i T-90 były zaprojektowane i produkowane jeszcze w Związku Radzieckim. Armata - pierwszy na świecie wóz bojowy przygotowany do wojny sieciocentrycznej, w której wszyscy uczestnicy działań bojowych, a więc piechota, wojska pancerne, artyleria, rozpoznanie, lotnictwo i marynarka wojenna połączone są w jednej sieci informatycznej. W reżimie realnego czasu jednostki bojowe wymieniają się informacją i koordynują swoje działania. Taka wojna przewiduje szerokie wykorzystanie dronów i broni wysokoprecyzyjnej, dobrze zabezpieczonych kanałów łączności z dużą zdolnością przepustową oraz środków walki elektronicznej.

Zgodnie z nową koncepcją wojny pojedynki pancerne nie będą dalej decydować o wyniku bitwy. Starcia pododdziałów pancernych odeszły na drugi plan, ustępując miejsca kombinowanym grupom bojowym. Należy formować autonomiczne moduły bojowe, w skład których wejdą rodziny wozów bojowych i zabezpieczających. Aby w pełni wykorzystać potencjał Armaty, zwłaszcza czołgu T-14 i ciężkiego wozu bojowego T-15, nieodzowna  jest zmiana form i sposobów ich wykorzystania, uważa zastępca dyrektora generalnego Wiaczesław Chalitow.

Należy z całą mocą podkreślić, że przedstawione uprzednio poglądy wyrażane są przez kierownictwo zakładów produkujących sprzęt pancerny, a więc osób cywilnych. A to nie oznacza, iż podobnie uważają przedstawiciele kół wojskowych.

Produkowana przez Urałwagonzawod uniwersalna platforma gąsienicowa może być nie tylko czołgiem lub BMP. Aktualnie testom poddawany jest opancerzony wóz remontowo - ewakuacyjny T-16, który w 2017 roku będzie przyjęty na uzbrojenie wraz z czołgiem i bojowym wozem piechoty.

Mamy koncepcję rozwoju wozów na bazie tej platformy, a w niej 28 perspektywicznych rodzajów uzbrojenia, np. wóz bojowy wsparcia czołgów. Jego poprzednicy na bazie T-72 byli produkowani tylko na eksport, powiedział szef UWZ.

Na zunifikowanym podwoziu można zamontować wszystko: duży system artyleryjski, PWO albo wyrzutnię rakiet. A wygody od tego pokrewieństwa są oczywiste: jednolity serwis remontowy, jedne i te same części zapasowe. Mechanik kierowca czołgu Armata może dobrze orientować w mechanizmach BMP T-15 i na odwrót.  Skrócenie czasu remontu w warunkach bojowych zwiększa mobilność grupy.

Dalej autor ukazuje, że T-14 to czołg niezniszczalny. Ochrona T-14 zorganizowana jest w kilku rzutach. Dolatający pocisk spotyka system obrony aktywnej, likwidujący zagrożenie rojem wypuszczonych na spotkanie "kulek stalowych". Jeżeli systemowi aktywnemu nie udało się zatrzymać pocisku to do dzieła przystępuje ochrona dynamiczna - jej bloki wybuchając, odrzucają pocisk od celu. Trzecia rubież obrony to podstawowy pancerz czołgu: stalowe arkusze oddzielone są warstwami materiału kompozytowego, zdolne wytrzymać trafienie dowolnego pocisku przeciwpancernego. Dodatkowo załoga chroniona jest w pancernej kapsule.

Nowa technologia pozwoliła odizolować ludzi od pocisków i paliwa, a to oznacza, że po trafieniu wozu prawdopodobieństwo przeżycia załogi jest bardzo wysokie, kapsuła bowiem jest dobrze chroniona ze wszystkich stron.

W Armacie założono również dublowanie wszystkich procesów. W przypadku awarii elektroniki można uzbrojeniem kierować ręcznie, a otwarta architektura wozu bojowego pozwala zmieniać zespoły i agregaty na bardziej doskonałe bez poważniejszej interwencji w konstrukcję czołgu.

Armata odporna jest nawet na nieprzewidziane działanie załogi. System informacyjno - kierujący uprzedza o możliwej pomyłce, a silnik o mocy1800 KM powoduje, że czołg jest najszybszym i najbardziej manewrowym w swojej klasie.

Etatowym uzbrojeniem T-14 jest 125 mm gładkolufowa armata przystosowana do strzelania rakietami kierowanymi. Rozpatruje się także wariant stworzenia na tej platformie niszczyciela czołgów (w UWZ nazywają go bojowym wozem szturmowym albo mordercą czołgów) z 152 mm działem.

Armata - 152 - armata o podwyższonej mocy. Mamy nadzieję, zaznaczył dyrektor generalny UWZ, że szybko pojawi się dostosowany do armaty nowy pocisk. Według swojego potencjału jest o 30% doskonalsza od poprzedników, np. wewnętrzne kanały stopowe pozwalają zwiększyć ilość oddanych strzałów bez wymiany lufy do remontu.

Przewiduje się również bezzałogowy wariant Armaty. T-14 zautomatyzowany jest na tyle, że stworzenie wersji minimum z zdalnym kierowaniem nie powinno nastręczać większych trudności, a więc perspektywicznie założono możliwość robotyzacji.

W kolejnej publikacji Armatę wyposażą w grę komputerowa, Anton W. pisze - Armata będzie pierwszym rosyjskim wozem bojowym na którym zainstalują system operacyjnego przechwytu i prowadzenie celu w reżimie wideo. Oprzyrządowanie na podstawie optobloku pozwoli dowódcy czołgu szybko przekazać działonowemu nie tylko koordynaty czołgu, ale i jego wyobrażenie. Formalne kierowanie ogniem przekształci się w grę komputerową. Dowódca przesyła działonowemu obraz  z pola walki z dokładnym wskazaniem koordynatów celów i nakazem; ten czołg trafić pierwszym, następnie BMP itd. Działonowemu pozostaje tylko nacisnąć przycisk.

System precyzyjnie i szybko przekazuje koordynaty celów w dowolnym terenie niezależnie od pogody. Próbna partia oprzyrządowania przechodzi testy w wojskach, a seryjna produkcja przyrządów jest organizowana w zakładach im. Popowa i przedsiębiorstwie Temp-Avia. Pierwsze przedsiębiorstwo usytuowane jest w Niżnym Nowogrodzie i specjalizuje się w projektowaniu i produkcji aparatury łączności dla WKS. Temp-Avia wchodzi w skład korporacji Taktyczne Uzbrojenie Rakietowe i zajmuje i produkuje systemy kierowania, stabilizacji i naprowadzania dla aparatów latających i systemów uzbrojenia.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


niedziela, 16 października 2016

12 października portal REGNUM IA opublikował wyniki sondażu WCIOM (Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Społecznej, z których wynika, że służbę w wojsku dwie trzecie Rosjan (64%) uważa za szkołę życia dla ludzi młodych. Wynik ten wzrósł prawie dwukrotnie w ciągu ćwierć wieku (33% w 1990 r.). Przeciwstawny punkt widzenia posiada 1/4 badanych (23%), dla porównania 25 lat temu myślało tak 42% respondentów. Znacznie rzadziej badani wymieniali media (14%), kościół (13%) i ruchy społeczno - patriotyczne (13%).

Co drugi obywatel kraju (52%) postrzega rosyjskich oficerów jako ludzi o wysokim morale i uważa, że mężczyźni powinni brać z nich przykład. Przy czym, częściej tak myślą badani w wieku od 35 do 44 lat oraz od 60 lat i starsi (55% i 56% odpowiednio). Co trzeci mieszkaniec Rosji (34%) nie widzi w wizerunku oficera niczego szczególnego. Taką opinię w dużym stopniu podziela młodzież w wieku 18-34 lat (38%), najmniej stronników takiego punktu widzenia jest wśród przedstawicieli najstarszej grupy wiekowej od 60 lat - 28%.

Większość obywateli FR (58%) jest zdania, że rozwój przemysłu obronnego prowadzi do pozytywnych zmian w gospodarce. Czwarta część Rosjan ma opinię odwrotną.

W obecnej skomplikowanej sytuacji gospodarczej co drugi dałby priorytet, przed innymi sferami, wydatkom na zabezpieczenie obronności kraju. Co trzeci uważa (35%), iż początkowo koniecznym jest  zabezpieczenie potrzeb społecznych kraju - podniesienie na przyzwoity poziom szkolnictwa i służby zdrowia, a już po tym należałoby skupić uwagę na obronie i bezpieczeństwie.

Sondaż przeprowadzono na początku trzeciej dekady sierpnia 2016 r.

piątek, 14 października 2016

Na stronach internetowych rosyjskiego Centrum Analiz Światowego Handlu Uzbrojeniem widnieje ogólna charakterystyka francuskiego eksportu uzbrojenia i sprzętu wojskowego w okresie 2007-2014 i prognoza na lata 2015-2018. Zamieszczony materiał nie zawiera szczegółów np. nie informuje gdzie i jaka produkcja wojskowa jest sprzedawana.

Autorzy raportu podkreślają, że Francja w rozpatrywanym okresie zajmowała trzecie miejsce w świecie, zarówno pod względem zawartych kontraktów, jak i faktycznego eksportu uzbrojenia i sprzętu wojskowego, ustępując jedynie USA i Rosji (w 2015 r. Francję wyprzedziły Chiny).

Pakiet zamówień Francji wynosił prawie 50,5 mld. dol.

Ogólnie w okresie 2007-2014 Francja zawarła najwięcej kontraktów eksportowych z krajami strefy Azji i Pacyfiku - 12,9 mld. dol. co stanowi 25,65% całości zobowiązań eksportowych Francji w dziesięciu regionach (50,4 mld. dol.). Drugie miejsce zajmuje Ameryka Południowa  i Meksyk - 12,9 mld. dol. (25,59%), a trzecie Bliski Wschód - 10,3 mld. dol. (20,39%). Europa Wschodnia uplasowała się na dziewiątym miejscu z kontraktami na sumę 296 mln. dol.

Powołując się na opublikowany 1 czerwca 2016 r. raport ministra obrony Francji, autorzy publikacji podkreślają że, zakontraktowana wartość eksportu produkcji wojskowej Francji w 2015 r. osiągnęła 16,8 mld. euro (19,1 mld. dol.), przewyższając ponad trzykrotnie rezultat z 2014 r.

Większość zakontraktowanego w 2015 r. eksportu uzbrojenia przypadła na kraje Bliskiego Wschodu, z którymi podpisano umowy na ogólną sumę 12,8 mld. euro. Przy czym, lwia dola przypadła na Katar i Egipt, które zamówiły sprzęt i uzbrojenie o wartości 6,8 i 5,4 mld. euro, odpowiednio.

I tak, na kraje Bliskiego Wschodu w 2015 r. przypadło 76,4% zakontraktowanej wartości sprzedaży, na kraje Azji Południowo - Wschodniej - 7,5%, Unię Europejską - 5,5%, Azji Południowej - 3%,  Azji Południowo - Wschodniej - 2,8%. Oprócz państw bliskowschodnich, największymi importerami uzbrojenia francuskiego są Republika Korei, Indie, Niemcy i Wielka Brytania.

Minister podkreślił także, iż Francja podchodzi odpowiedzialnie do eksportu uzbrojenia, przestrzegając wszystkich wymogów prawodawstwa europejskiego, o czym m.in. świadczy odrzucenie 35 wniosków na sprzedaż uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

Francja w latach 2007-2014 zajmując trzecie wśród eksporterów uzbrojenia, dostarczyła produkcji wojskowej na sumę 37,2 mld. dol. W 2013 r. eksport wojskowy Francji osiągnął maksimum w ciągu ośmioletniego okresu, osiągając - 6,3 mld. dol., w 2014 r. wartość eksportu to - 5,9 mld. dol.

W aspekcie regionalnym w okresie 2007-2014 Francja, wraz z Wielką Brytanią posiadają jedną z najbardziej zbilansowanych struktur eksportu wojskowego wśród wiodącej grupy największych światowych eksporterów uzbrojenia.

Ogółem, zidentyfikowana wartość eksportu wojskowego Francji w latach 2007-2014 CAMTO ocenia na sumę 37,2 mld. dol. Pierwsze miejsce w strukturze eksportu uzbrojenia zajmuje region Azji i Pacyfiku, którego udział wynosi 10,5 mld. dol. (28,3%); drugie, Ameryka Północna - 7,1 mld. dol. (19,1%); trzecie, Bliski Wschód - 6,9 mld. dol. (18,7%). Do Europy Wschodniej, Francja dostarczyła produkcję wojskową na sumę - 660,6 mln. dol.

Prognoza na lata 2015-2018. W regionalnym bilansie, w omawianym okresie wzrasta eksport wojskowy Francji do krajów przestrzeni postradzieckiej, mimo iż doszło do zerwania transakcji na dostawę dwóch UDK Mistral do Rosji. Dla porównania w latach 2007-2014 udział krajów postradzieckich w ogólnym bilansie eksportu wojskowego Francji wyniósł 706,2 mln. dol. (1,9%), natomiast w okresie 2015-2018 dola krajów tej grupy w ogólnym bilansie eksportu wrośnie do 1,3 mld. dol. (2,82%). Większa część tego eksportu przypada na Kazachstan. Z tą wielkością region ten zajmuje szóste miejsce w ogólnym bilansie francuskiego eksportu.

Ogółem wartość eksportu wojskowego Francji w latach 2015-2018 (na podstawie podpisanych umów i ujawnionych zamierzeń) CAMTO  ocenia na 44,8 mld. dol., dla porównania w okresach 2011-2014 - 20,1 mld. dol., 2007-2010 - 17,1 mld. dol.

Przewiduje się, iż pierwsze miejsce w strukturze eksportu zajmie Bliski Wschód - 17,4 mld. dol. (38,7%), drugie - region Azji i Pacyfiku - 16 mld. dol. (35,7%), trzecie - kraje Ameryki Południowej - 5,3 mld. dol. (11,7%), czwarte - kraje Europy Zachodniej - 2,2 mld. dol. (4,9%), a piąte - kraje Europy Wschodniej - 1,6 mld. dol. (3,6%).


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


sobota, 08 października 2016

Wartość najdroższej oferty na moskiewskim rynku mieszkaniowym, bez uwzględnienia rezydencji i lotów w sprzedaży zamkniętej, wynosi 41,5 mln. dol. Za taką cenę kupującym oferuje się apartamenty w moskiewskiej dzielnicy Twerska, informuje się o tym w materiałach spółki Savills, których omówienie zamieszczono w dodatku Dom na portalu Lenta.ru.

Według danych analityków Savills, ogólna wartość 100 najdroższych mieszkań, wystawionych do sprzedaży w Moskwie osiągnęła 1,2 mld. dol. Ostatnie miejsce w top-100 oferta o wartości 3,2 mln. dol. w rejonie ulicy Ostożenki, pierwsze - apartamenty w dzielnicy Twerska za 41,5 mln. dol. 

Największa ilość najdroższych mieszkań jest położona w rejonie Ostożenki - 43 oferty na sumę prawie 480 mln. dol.

Eksperci odnotowują, iż 100 propozycji stołecznego rynku mieszkaniowego o maksymalnej wartości skoncentrowane jest w 52 kompleksach mieszkaniowych.  Do najdroższych domów miasta zalicza się budynki w Mołocznom, Briusowom, Butinkowskom.

Wcześniej eksperci Knight Frank i Welhome zakomunikowali o znacznym zmniejszeniu średniej ceny transakcji na rynku nowych, elitarnych domów w Moskwie. W ciągu roku, do sierpnia 2016 r., średnia wartość sprzedanych mieszkań w segmencie o najwyższej cenie zmniejszyła się o 10 mln. rubli (około 160 tys. dol.) i wynosi 73 mln. rubli (prawie 1,2 mln. dol.).

środa, 05 października 2016

Rossijskaja Gazieta w artykule Jurija G. pt. Wychowanie fizyczne oficerów zrównano z ich wyszkoleniem zawodowym, eksponując nad tytułem hasło Generałowie też muszą schudnąć przedstawia nowe podejście do przygotowania fizycznego w rosyjskiej armii.

Autor Jurij G., pisze: - ponad 500 oficerów sztabu Zachodniego Okręgu Wojskowego egzaminowanych było w drugiej połowie września z wychowania fizycznego. Tym sposobem, już kilka lat takiemu sprawdzianowi poddawana jest cała kadra wojska, z generałami ministerstwa obrony włącznie.

Do przeszłość nalezą czasy,zaznacza Jurij G. kiedy służący z dużymi gwiazdkami na pagonach spokojnie trzęśli grubymi brzuszkami i zwiotczałymi mięśniami. Nowe realia są następujące: kadrze wojskowej, nie wyłączając generałów i admirałów, która zapomniała o sporcie - grożą surowe kary, aż do usunięcia ze służby wojskowej. Wychowanie fizyczne oficerów z nominalnego obowiązku przekształciło się w siłach zbrojnych w obowiązek realny i postawione zostało na jednym poziomie z takim kryterium jak wyszkolenie zawodowe żołnierzy.

Obecna organizacja wyszkolenia fizycznego kadry opracowana została na przykładzie niektórych armii zachodnich, wprowadzając 100. punktowy system oceny.

Ogólna ocena z WF, wyjaśnia następnie autor, składa się teraz z punktów otrzymywanych za 4-5 ćwiczeń w wydzielonych działach wyszkolenia fizycznego. Kiedy rzecz idzie np. o elementach siłowych, to - uginanie i prostowanie w podporze leżąc, uginanie i prostowanie tułowia, wymyk. Jeżeli bieg to na 60 m, 100 m. i wahadłowy. Biegi na dystansie 1 i 3 km., pływanie i długodystansowy bieg na orientację także dają orientację o wytrzymałość człowieka.

Zgodnie z obowiązującymi wymogami, aby otrzymać "bardzo dobry" żołnierz powinien zdobyć od 60 do 100 punktów, "dobry" - co najmniej 60, "dostateczny", chociaż 35. Przy liczeniu ostatecznego rezultatu bierze się pod uwagę wiek egzaminowanego. W praktyce wygląda to następująco. Np., aby 48. letni pułkownik zdał pozytywnie WF, powinien z każdego ćwiczenia otrzymać 16 punktów, tj. wykonać na drążku 3 podciągnięcia, albo 5 wymyków (prawdopodobnie błąd, wydaje się, iż powinno być odwrotnie), wykonać 20 razy (minimum) uginanie i prostowania ramion w podporze (pompki) i przebiec kilometr w ciągu 3,5 minuty.

Ogółem, precyzuje autor, określonych jest ponad 60 różnorodnych ćwiczeń i żołnierz ma prawo wybrać najbardziej mu odpowiadające. Np., jeżeli z uwagi na budowę ciała bardzo dobrze biega, ale jest słaby na drążku, barak siłowych punktów lekko zrekompensuje na bieżni. Alternatywą może być walka wręcz, bieg na orientację, czy też biegi na nartach. Najważniejsze, aby człowiek przekroczył najniższą dopuszczalną kreskę skali ocen. Oprócz tego w siłach zbrojnych, dla każdej specjalności wojskowej, praktykuje się ćwiczenia kompleksowe - z jednoczesnym testowaniem siły, wytrzymałości i zręczności - z modulowaniem takich warunków sytuacji, z którymi żołnierz może zetknąć się w walce. Celem tego działania jest przygotowanie żołnierza i oficera do wykonania norm wyszkolenia bojowego.

Zgodnie z rozkazem ministra obrony, czytamy w zakończeniu, żołnierzy którzy otrzymali na sprawdzianie "dwójkę" karze się rublem. Daje się im także pół roku na poprawienie formy sportowej. Jeżeli przez 6 miesięcy  żołnierz nie zaliczy norm, chociażby na "trójkę" może on być wydalony z armii z wpisem o "nieprzestrzeganiu warunków kontraktu".

Natomiast oficerowie, mający bardzo dobre wyniki z WF, w ciągu roku otrzymują comiesięczny dodatek w wysokości do 100% wynagrodzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


środa, 28 września 2016

Centrum analiz wydawnictwa Expert Północny Zachód opublikowało wyniki badań potwierdzających, iż SZFO jest jednym z najbardziej rozwiniętych gospodarczo makroregionów - jego udział w rosyjskiej produkcji przemysłowej wynosi 12,4%.

W pierwszym półroczu 2016 r. wszystkie liczące się gałęzie sektora przemysłowego okręgu zademonstrowały wzrost. Wydobycie minerałów w styczniu - czerwcu 2016 r. wzrosło o 2,2%. Produkcja przemysłu wytwórczego, stanowiącego podstawę gospodarki regionu (78% dostarczanej produkcji przemysłowej) wzrosła tylko o 0,5%, dystrybucja elektroenergi, gazu i wody zwiększyła się o 2,7%.

W samym przemyśle wytwórczym spadek zademonstrowały przetwórstwo ropy naftowej i budownictwo maszyn, zależne jak nigdy od zamówień państwowych - produkcja maszyn i oprzyrządowania zmniejszyła się o 7%, produkcja środków transportu spadła o 11,5%. Według danych ministerstwa rozwoju gospodarczego w sferze budownictwa maszynowego w Rosji w korzystnej sytuacji znajduje się tylko produkcja maszyn i wyposażenia dla rolnictwa i leśnictwa. I tak, produkcja kombajnów zbożowych w analizowanym okresie wzrosła o 34% a traktorów dla rolnictwa i leśnictwa - prawie o 16%.

W porównaniu z  ogólnorosyjskimi tendencjami przerób ropy naftowej i produkcja koksu, budownictwo maszynowe, produkcja przemysłu chemicznego pokazały lepszą dynamikę, produkcja przemysłu metalurgicznego znajduje się w trendzie rosyjskich zmian, przemysł spożywczy, elektromaszynowy, wyrobów ze skóry, gumy i mas plastycznych wyprzedziły dynamikę wzrostu produkcji ogólnorosyjskiej.

Gałęzie demonstrujące wzrost lub spadek w poprzednich okresach kontynuowały analogiczną dynamikę i w tym roku - do liderów wzrostu w okresie ostatnich 5,5 lat zaliczyć należy produkcję celulozowo - papierniczą, produkcję wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, a do odstających produkcję włókienniczą i wyrobów odzieżowych.

Sytuacja w przemyśle okręgu federalnego układa się bardzo niejednorodnie w poszczególnych subiektach federacji. Poniżej ocena koniunktury w wybranych regionach.

Jądro przemysłu to Sankt - Petersburg ze swoimi 740 dużymi i średnimi przedsiębiorstwami, z których 87% odnosi się do sektora branż produkcyjnych. W okresie styczeń - czerwiec 2016 r. odnotowano zwiększenie wielkości produkcji o około 3% branż wytwórczych Sankt - Petersburga, a było ono uwarunkowana w znacznym, w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, wzrostem produkcji artykułów żywnościowych (22%), chemicznych (7%), wyrobów gumowych i z plastyku (9%).

Wzrost w znacznym stopniu jest efektem niskiej bazy - w ciągu ostatnich trzech lat spadek produkcji gałęzi przetwórstwa stolicy Północy wynosił 17,7%. W chwili obecnej przedsiębiorstwa produkcyjne Sankt - Petersburga liczą na dużą poprawę sytuacji gospodarczej. Nadzieje te nie są bezpodstawne. W okresie pierwszego półrocza 2016 r. wynik finansowy netto branży produkcyjnej wzrósł o 7,9% do 152,1 mld. rb. Inwestycje  w kapitał podstawowy przemysłu w pierwszym kwartale zwiększyły się w porównaniu do okresu styczeń - marzec 2015 r. o 50%.

W Obwodzie Leningradzkim decydujący wpływ na wzrost wielkości produkcji przemysłowej (5,8%), w tym przetwórczej (10,2%) miało zwiększenie produkcji artykułów żywnościowych, a także zwiększenie o 1/4 produkcji wyrobów  z masy plastycznej i gumy, produkcji metalurgicznej, oprzyrządowania elektronicznego i optycznego oraz środków transportu. Ogólna wartość inwestycji w gospodarkę w pierwszym półroczu br. wzrosła o 44%.

Specjalizacja w Obwodzie Kaliningradzkim - produkcja artykułów żywnościowych i środków transportu. Łańcuchy produkcji miejscowych przedsiębiorstw przemysłowych związane są współpracą z kontrahentami zagranicznymi co wpłynęło negatywnie na wynik głównych gałęzi przemysłowych obwodu. Spadek produkcji przemysłu spożywczego odnotowuje się od 2014 r., a produkcji środków transportu 2015 r., przy czym w styczniu - czerwcu 2016 r. w tym sektorze miało miejsce tąpnięcie o 19%. Tym nie mniej, ogólny indeks produkcji przemysłowej obwodu wzrósł w pierwszym półroczu o 1,1 % . Na nieznaczny wzrost produkcji przemysłowej w poważnym stopniu  wpłynęło zwiększenie o 25% produkcji oprzyrządowania elektronicznego i optycznego. Niestety, ma miejsce skrajnie niekorzystna w obwodzie dynamika inwestycji w kapitał podstawowy, w pierwszym półroczu br., w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, odnotowano spadek o 15,7%.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



czwartek, 22 września 2016

Jurij B. na stronach internetowych CENZOR.NET w krótkiej publikacji zastanawia się nad przyczynami przestępstw, zabójstw i innych przejawów łamania prawa wśród żołnierzy ukraińskich w strefie ATO.

We wstępie artykułu autor przytacza następujący przykład: - przed kilkoma dniami żołnierz strzelał do innych wojskowych w strefie ATO. Dwóch ludzi zginęło. Zabójcę zatrzymano. Prokuratura wojskowa prowadzi dochodzenie. Wśród wersji zaistniałego faktu wymienia się konflikt emocjonalny i załamanie nerwowe. Żołnierz dość długo jakoby przebywał w strefie działań bojowych bez urlopu. Tak jest, zaznacza publicysta, to dość powszechne zjawisko  w piechocie - większość jednostek na pierwszej linii działa w takich warunkach. Żołnierza rzekomo nie wcielono "na kontrakt". A do tego podobno miał miejsce konflikt w jego życiu osobistym, trudna telefoniczna rozmowa. Psychika uległa zachwianiu. Mordercy to jednak nie usprawiedliwia, stwierdza następnie Jurij B., i wyraża przekonanie, że zostanie ukarany najwyższym wymiarem kary a wykonanie jej odbędzie w najsurowszych warunkach.

Przechodząc do istoty problemu, autor pisze, iż takie tragedie miały miejsce już nie raz, nie często, ale były. Prawie we wszystkich jednostkach wojskowych przebywających przez wiele miesięcy w strefie działań bojowych. Niekiedy pojedyncze przypadki wywołują szeroki rezonans. Niestety rozpatrywanie tych przypadków nie prowadzi do systemowych rozwiązań. Brak jest analizy problemu i nie ma kompleksowych przedsięwzięć minimalizujących tego typu straty niebojowe.

Zdaniem publicysty, przyczyny przestępstw i zabójstw są następujące:

1. Długotrwałe przebywanie w strefie działań bojowych bez rotacji i urlopów. Niestety, w większości jednostek piechoty ludzie na pierwszej linii służą ponad 10-14 miesięcy bez rotacji, z krótkimi urlopami. To nierzadko niszczy nietrwałe stosunki międzyludzkie. W ciągu dwóch i pół roku wojny nie było przypadków strzelania do swoich w miejscu stałej dyslokacji - co dokładnie pokazuje, że przyczyną takich zachowań jest przebywanie w sytuacji bojowej i związane z tym stresy. Są dwa warianty rozwiązania. Pierwszy - udzielanie stanowi osobowemu częstszych i znacznie dłuższych urlopów. Drugi - wprowadzenie częstszych rotacji jednostek jako całości, powiedzmy co 3, ale maksimum 5 miesięcy. Nie ma logiki w tym, że jedne jednostki stale znajdują się na pierwszej linii, a inne zbyt często w rezerwie.

2. Niezadowalające warunki socjalno - bytowe, problemy zabezpieczenia i organizacja służby. Alkoholizm - zjawisko, niestety szeroko rozpowszechnione. Długotrwałe przebywanie w warunkach aktywnej sytuacji bojowej poważnie wpływa na system nerwowy większości żołnierzy. Zabezpieczenie jednostek wojskowych, przeprowadzenie przedsięwzięć, które dostarczają ludziom odpowiedniej rozrywki i zwiększają ich odporność psychiczną powinny być priorytetem. Warunki życia, kultura przebywania w strefie działań bojowych - to problemy wymagające kompleksowego przeglądu.

3. Brak wyboru i niskie ukompletowanie stanem osobowym pododdziałów piechoty. Nieukompletowanie wynosi od 40 do 70%, a zadania bojowe stawiane są jak dla w pełni ukompletowanych pododdziałów. Piechota ponosi zasadnicze obciążenie bojowe, a przy tym jej zabezpieczenie dalekie jest od wysokich standardów. Na nieprzygotowanych ludzi nakłada się duże obciążenia. Ale, i służba na pierwszej linii jest niedostatecznie stymulowana przez państwo. Najwyższy stopień ukompletowania występuje w jednostkach tyłowych, szkolnych oraz w PWO i WWS, a także w pododdziałach obsługi. W tym czasie jak najbardziej nie starcza piechurów na pierwszej linii. W warunkach nieukompletowania i urawniłowki w płacach i poziomie życia, jednostkom piechoty trudno jest zabezpieczyć strumień świeżych, zmotywowanych ludzi. Kierownictwo WSU nie podejmuje w takiej sytuacji dostatecznych wysiłków na rzecz zmiany dysproporcji w ukompletowaniu wojsk. Dlatego nie ma wyboru i nie pomogą psycholodzy, bez tego, wpłynąć systemowo na problem jest sprawą skomplikowaną.

Podstawowa część zasobów na obronę powinna być przeznaczona na zabezpieczenie potrzeb armii działającej w ATO, zaznacza autor.

Należy oszczędzać ludzi, każdego. Jest ich bardzo mało, tych którzy są tam na pierwszej linii. Tragediom, które nie pierwszy raz mają  miejsce, należy zapobiegać, a nie wszystko przypisywać wojnie i działaniom przeciwnika wszystkiego co się dzieje. To jest najbardziej straszne - ogień po swoich, podkreśla Jurij B.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


czwartek, 15 września 2016

Rossijskaja Gaziea i inne portale internetowe poinformowały, iż z okazji Dnia Czołgisty (11 września) ministerstwo obrony Rosji opublikowało wyjątkowy i niezwykle widowiskowy wideofilm, demonstrujący możliwości nowoczesnych czołgów rosyjskich. Do filmu włączono wcześniej nie pokazywane kadry z najnowszym czołgiem T-14 Armata (www.youtube.com/watch?y=7jk-Oak8mfl/ ).

Po raz pierwszy pokazano działanie wozu nowego pokolenia na czołgowisku. Armata pokonuje poszczególne przeszkody terenowe. W filmie wykorzystane są także kadry jazdy figurowej czołgów podczas biathlonu, strzelanie z armat z miejsca i w ruchu oraz spektakularne sceny natarcia armad pancernych.

Podstawowy czołg bojowy T-14 Armata - to najnowsze dzieło rosyjskiego OPK. Po raz pierwszy był pokazany podczas defilady w Moskwie wiosną 2015 r. Zasadniczymi cechami wyróżniającymi T-14 jest bezałogowa wieża z armatą zdolna do strzelania rakietami kierowanymi, kapsuła opancerzona, w której rozmieszczona jest załoga i ochrona czteropoziomowa. Na forum Armia-2014 odbył się zamknięty pokaz możliwości bojowych czołgu.

Testy państwowe T-14 zakończą się w 2017 r. Wraz z nim na uzbrojenie będą przyjęte powstałe na platformie Armaty ciężki BMP-15 i wóz remontowo - ewakuacyjny T-16. Jako pierwsze czołg Armata otrzymają dwie armie: pod Woroneżem i w okolicach Moskwy.

1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10