RSS
sobota, 08 października 2016

Wartość najdroższej oferty na moskiewskim rynku mieszkaniowym, bez uwzględnienia rezydencji i lotów w sprzedaży zamkniętej, wynosi 41,5 mln. dol. Za taką cenę kupującym oferuje się apartamenty w moskiewskiej dzielnicy Twerska, informuje się o tym w materiałach spółki Savills, których omówienie zamieszczono w dodatku Dom na portalu Lenta.ru.

Według danych analityków Savills, ogólna wartość 100 najdroższych mieszkań, wystawionych do sprzedaży w Moskwie osiągnęła 1,2 mld. dol. Ostatnie miejsce w top-100 oferta o wartości 3,2 mln. dol. w rejonie ulicy Ostożenki, pierwsze - apartamenty w dzielnicy Twerska za 41,5 mln. dol. 

Największa ilość najdroższych mieszkań jest położona w rejonie Ostożenki - 43 oferty na sumę prawie 480 mln. dol.

Eksperci odnotowują, iż 100 propozycji stołecznego rynku mieszkaniowego o maksymalnej wartości skoncentrowane jest w 52 kompleksach mieszkaniowych.  Do najdroższych domów miasta zalicza się budynki w Mołocznom, Briusowom, Butinkowskom.

Wcześniej eksperci Knight Frank i Welhome zakomunikowali o znacznym zmniejszeniu średniej ceny transakcji na rynku nowych, elitarnych domów w Moskwie. W ciągu roku, do sierpnia 2016 r., średnia wartość sprzedanych mieszkań w segmencie o najwyższej cenie zmniejszyła się o 10 mln. rubli (około 160 tys. dol.) i wynosi 73 mln. rubli (prawie 1,2 mln. dol.).

środa, 05 października 2016

Rossijskaja Gazieta w artykule Jurija G. pt. Wychowanie fizyczne oficerów zrównano z ich wyszkoleniem zawodowym, eksponując nad tytułem hasło Generałowie też muszą schudnąć przedstawia nowe podejście do przygotowania fizycznego w rosyjskiej armii.

Autor Jurij G., pisze: - ponad 500 oficerów sztabu Zachodniego Okręgu Wojskowego egzaminowanych było w drugiej połowie września z wychowania fizycznego. Tym sposobem, już kilka lat takiemu sprawdzianowi poddawana jest cała kadra wojska, z generałami ministerstwa obrony włącznie.

Do przeszłość nalezą czasy,zaznacza Jurij G. kiedy służący z dużymi gwiazdkami na pagonach spokojnie trzęśli grubymi brzuszkami i zwiotczałymi mięśniami. Nowe realia są następujące: kadrze wojskowej, nie wyłączając generałów i admirałów, która zapomniała o sporcie - grożą surowe kary, aż do usunięcia ze służby wojskowej. Wychowanie fizyczne oficerów z nominalnego obowiązku przekształciło się w siłach zbrojnych w obowiązek realny i postawione zostało na jednym poziomie z takim kryterium jak wyszkolenie zawodowe żołnierzy.

Obecna organizacja wyszkolenia fizycznego kadry opracowana została na przykładzie niektórych armii zachodnich, wprowadzając 100. punktowy system oceny.

Ogólna ocena z WF, wyjaśnia następnie autor, składa się teraz z punktów otrzymywanych za 4-5 ćwiczeń w wydzielonych działach wyszkolenia fizycznego. Kiedy rzecz idzie np. o elementach siłowych, to - uginanie i prostowanie w podporze leżąc, uginanie i prostowanie tułowia, wymyk. Jeżeli bieg to na 60 m, 100 m. i wahadłowy. Biegi na dystansie 1 i 3 km., pływanie i długodystansowy bieg na orientację także dają orientację o wytrzymałość człowieka.

Zgodnie z obowiązującymi wymogami, aby otrzymać "bardzo dobry" żołnierz powinien zdobyć od 60 do 100 punktów, "dobry" - co najmniej 60, "dostateczny", chociaż 35. Przy liczeniu ostatecznego rezultatu bierze się pod uwagę wiek egzaminowanego. W praktyce wygląda to następująco. Np., aby 48. letni pułkownik zdał pozytywnie WF, powinien z każdego ćwiczenia otrzymać 16 punktów, tj. wykonać na drążku 3 podciągnięcia, albo 5 wymyków (prawdopodobnie błąd, wydaje się, iż powinno być odwrotnie), wykonać 20 razy (minimum) uginanie i prostowania ramion w podporze (pompki) i przebiec kilometr w ciągu 3,5 minuty.

Ogółem, precyzuje autor, określonych jest ponad 60 różnorodnych ćwiczeń i żołnierz ma prawo wybrać najbardziej mu odpowiadające. Np., jeżeli z uwagi na budowę ciała bardzo dobrze biega, ale jest słaby na drążku, barak siłowych punktów lekko zrekompensuje na bieżni. Alternatywą może być walka wręcz, bieg na orientację, czy też biegi na nartach. Najważniejsze, aby człowiek przekroczył najniższą dopuszczalną kreskę skali ocen. Oprócz tego w siłach zbrojnych, dla każdej specjalności wojskowej, praktykuje się ćwiczenia kompleksowe - z jednoczesnym testowaniem siły, wytrzymałości i zręczności - z modulowaniem takich warunków sytuacji, z którymi żołnierz może zetknąć się w walce. Celem tego działania jest przygotowanie żołnierza i oficera do wykonania norm wyszkolenia bojowego.

Zgodnie z rozkazem ministra obrony, czytamy w zakończeniu, żołnierzy którzy otrzymali na sprawdzianie "dwójkę" karze się rublem. Daje się im także pół roku na poprawienie formy sportowej. Jeżeli przez 6 miesięcy  żołnierz nie zaliczy norm, chociażby na "trójkę" może on być wydalony z armii z wpisem o "nieprzestrzeganiu warunków kontraktu".

Natomiast oficerowie, mający bardzo dobre wyniki z WF, w ciągu roku otrzymują comiesięczny dodatek w wysokości do 100% wynagrodzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


środa, 28 września 2016

Centrum analiz wydawnictwa Expert Północny Zachód opublikowało wyniki badań potwierdzających, iż SZFO jest jednym z najbardziej rozwiniętych gospodarczo makroregionów - jego udział w rosyjskiej produkcji przemysłowej wynosi 12,4%.

W pierwszym półroczu 2016 r. wszystkie liczące się gałęzie sektora przemysłowego okręgu zademonstrowały wzrost. Wydobycie minerałów w styczniu - czerwcu 2016 r. wzrosło o 2,2%. Produkcja przemysłu wytwórczego, stanowiącego podstawę gospodarki regionu (78% dostarczanej produkcji przemysłowej) wzrosła tylko o 0,5%, dystrybucja elektroenergi, gazu i wody zwiększyła się o 2,7%.

W samym przemyśle wytwórczym spadek zademonstrowały przetwórstwo ropy naftowej i budownictwo maszyn, zależne jak nigdy od zamówień państwowych - produkcja maszyn i oprzyrządowania zmniejszyła się o 7%, produkcja środków transportu spadła o 11,5%. Według danych ministerstwa rozwoju gospodarczego w sferze budownictwa maszynowego w Rosji w korzystnej sytuacji znajduje się tylko produkcja maszyn i wyposażenia dla rolnictwa i leśnictwa. I tak, produkcja kombajnów zbożowych w analizowanym okresie wzrosła o 34% a traktorów dla rolnictwa i leśnictwa - prawie o 16%.

W porównaniu z  ogólnorosyjskimi tendencjami przerób ropy naftowej i produkcja koksu, budownictwo maszynowe, produkcja przemysłu chemicznego pokazały lepszą dynamikę, produkcja przemysłu metalurgicznego znajduje się w trendzie rosyjskich zmian, przemysł spożywczy, elektromaszynowy, wyrobów ze skóry, gumy i mas plastycznych wyprzedziły dynamikę wzrostu produkcji ogólnorosyjskiej.

Gałęzie demonstrujące wzrost lub spadek w poprzednich okresach kontynuowały analogiczną dynamikę i w tym roku - do liderów wzrostu w okresie ostatnich 5,5 lat zaliczyć należy produkcję celulozowo - papierniczą, produkcję wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, a do odstających produkcję włókienniczą i wyrobów odzieżowych.

Sytuacja w przemyśle okręgu federalnego układa się bardzo niejednorodnie w poszczególnych subiektach federacji. Poniżej ocena koniunktury w wybranych regionach.

Jądro przemysłu to Sankt - Petersburg ze swoimi 740 dużymi i średnimi przedsiębiorstwami, z których 87% odnosi się do sektora branż produkcyjnych. W okresie styczeń - czerwiec 2016 r. odnotowano zwiększenie wielkości produkcji o około 3% branż wytwórczych Sankt - Petersburga, a było ono uwarunkowana w znacznym, w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, wzrostem produkcji artykułów żywnościowych (22%), chemicznych (7%), wyrobów gumowych i z plastyku (9%).

Wzrost w znacznym stopniu jest efektem niskiej bazy - w ciągu ostatnich trzech lat spadek produkcji gałęzi przetwórstwa stolicy Północy wynosił 17,7%. W chwili obecnej przedsiębiorstwa produkcyjne Sankt - Petersburga liczą na dużą poprawę sytuacji gospodarczej. Nadzieje te nie są bezpodstawne. W okresie pierwszego półrocza 2016 r. wynik finansowy netto branży produkcyjnej wzrósł o 7,9% do 152,1 mld. rb. Inwestycje  w kapitał podstawowy przemysłu w pierwszym kwartale zwiększyły się w porównaniu do okresu styczeń - marzec 2015 r. o 50%.

W Obwodzie Leningradzkim decydujący wpływ na wzrost wielkości produkcji przemysłowej (5,8%), w tym przetwórczej (10,2%) miało zwiększenie produkcji artykułów żywnościowych, a także zwiększenie o 1/4 produkcji wyrobów  z masy plastycznej i gumy, produkcji metalurgicznej, oprzyrządowania elektronicznego i optycznego oraz środków transportu. Ogólna wartość inwestycji w gospodarkę w pierwszym półroczu br. wzrosła o 44%.

Specjalizacja w Obwodzie Kaliningradzkim - produkcja artykułów żywnościowych i środków transportu. Łańcuchy produkcji miejscowych przedsiębiorstw przemysłowych związane są współpracą z kontrahentami zagranicznymi co wpłynęło negatywnie na wynik głównych gałęzi przemysłowych obwodu. Spadek produkcji przemysłu spożywczego odnotowuje się od 2014 r., a produkcji środków transportu 2015 r., przy czym w styczniu - czerwcu 2016 r. w tym sektorze miało miejsce tąpnięcie o 19%. Tym nie mniej, ogólny indeks produkcji przemysłowej obwodu wzrósł w pierwszym półroczu o 1,1 % . Na nieznaczny wzrost produkcji przemysłowej w poważnym stopniu  wpłynęło zwiększenie o 25% produkcji oprzyrządowania elektronicznego i optycznego. Niestety, ma miejsce skrajnie niekorzystna w obwodzie dynamika inwestycji w kapitał podstawowy, w pierwszym półroczu br., w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, odnotowano spadek o 15,7%.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



czwartek, 22 września 2016

Jurij B. na stronach internetowych CENZOR.NET w krótkiej publikacji zastanawia się nad przyczynami przestępstw, zabójstw i innych przejawów łamania prawa wśród żołnierzy ukraińskich w strefie ATO.

We wstępie artykułu autor przytacza następujący przykład: - przed kilkoma dniami żołnierz strzelał do innych wojskowych w strefie ATO. Dwóch ludzi zginęło. Zabójcę zatrzymano. Prokuratura wojskowa prowadzi dochodzenie. Wśród wersji zaistniałego faktu wymienia się konflikt emocjonalny i załamanie nerwowe. Żołnierz dość długo jakoby przebywał w strefie działań bojowych bez urlopu. Tak jest, zaznacza publicysta, to dość powszechne zjawisko  w piechocie - większość jednostek na pierwszej linii działa w takich warunkach. Żołnierza rzekomo nie wcielono "na kontrakt". A do tego podobno miał miejsce konflikt w jego życiu osobistym, trudna telefoniczna rozmowa. Psychika uległa zachwianiu. Mordercy to jednak nie usprawiedliwia, stwierdza następnie Jurij B., i wyraża przekonanie, że zostanie ukarany najwyższym wymiarem kary a wykonanie jej odbędzie w najsurowszych warunkach.

Przechodząc do istoty problemu, autor pisze, iż takie tragedie miały miejsce już nie raz, nie często, ale były. Prawie we wszystkich jednostkach wojskowych przebywających przez wiele miesięcy w strefie działań bojowych. Niekiedy pojedyncze przypadki wywołują szeroki rezonans. Niestety rozpatrywanie tych przypadków nie prowadzi do systemowych rozwiązań. Brak jest analizy problemu i nie ma kompleksowych przedsięwzięć minimalizujących tego typu straty niebojowe.

Zdaniem publicysty, przyczyny przestępstw i zabójstw są następujące:

1. Długotrwałe przebywanie w strefie działań bojowych bez rotacji i urlopów. Niestety, w większości jednostek piechoty ludzie na pierwszej linii służą ponad 10-14 miesięcy bez rotacji, z krótkimi urlopami. To nierzadko niszczy nietrwałe stosunki międzyludzkie. W ciągu dwóch i pół roku wojny nie było przypadków strzelania do swoich w miejscu stałej dyslokacji - co dokładnie pokazuje, że przyczyną takich zachowań jest przebywanie w sytuacji bojowej i związane z tym stresy. Są dwa warianty rozwiązania. Pierwszy - udzielanie stanowi osobowemu częstszych i znacznie dłuższych urlopów. Drugi - wprowadzenie częstszych rotacji jednostek jako całości, powiedzmy co 3, ale maksimum 5 miesięcy. Nie ma logiki w tym, że jedne jednostki stale znajdują się na pierwszej linii, a inne zbyt często w rezerwie.

2. Niezadowalające warunki socjalno - bytowe, problemy zabezpieczenia i organizacja służby. Alkoholizm - zjawisko, niestety szeroko rozpowszechnione. Długotrwałe przebywanie w warunkach aktywnej sytuacji bojowej poważnie wpływa na system nerwowy większości żołnierzy. Zabezpieczenie jednostek wojskowych, przeprowadzenie przedsięwzięć, które dostarczają ludziom odpowiedniej rozrywki i zwiększają ich odporność psychiczną powinny być priorytetem. Warunki życia, kultura przebywania w strefie działań bojowych - to problemy wymagające kompleksowego przeglądu.

3. Brak wyboru i niskie ukompletowanie stanem osobowym pododdziałów piechoty. Nieukompletowanie wynosi od 40 do 70%, a zadania bojowe stawiane są jak dla w pełni ukompletowanych pododdziałów. Piechota ponosi zasadnicze obciążenie bojowe, a przy tym jej zabezpieczenie dalekie jest od wysokich standardów. Na nieprzygotowanych ludzi nakłada się duże obciążenia. Ale, i służba na pierwszej linii jest niedostatecznie stymulowana przez państwo. Najwyższy stopień ukompletowania występuje w jednostkach tyłowych, szkolnych oraz w PWO i WWS, a także w pododdziałach obsługi. W tym czasie jak najbardziej nie starcza piechurów na pierwszej linii. W warunkach nieukompletowania i urawniłowki w płacach i poziomie życia, jednostkom piechoty trudno jest zabezpieczyć strumień świeżych, zmotywowanych ludzi. Kierownictwo WSU nie podejmuje w takiej sytuacji dostatecznych wysiłków na rzecz zmiany dysproporcji w ukompletowaniu wojsk. Dlatego nie ma wyboru i nie pomogą psycholodzy, bez tego, wpłynąć systemowo na problem jest sprawą skomplikowaną.

Podstawowa część zasobów na obronę powinna być przeznaczona na zabezpieczenie potrzeb armii działającej w ATO, zaznacza autor.

Należy oszczędzać ludzi, każdego. Jest ich bardzo mało, tych którzy są tam na pierwszej linii. Tragediom, które nie pierwszy raz mają  miejsce, należy zapobiegać, a nie wszystko przypisywać wojnie i działaniom przeciwnika wszystkiego co się dzieje. To jest najbardziej straszne - ogień po swoich, podkreśla Jurij B.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


czwartek, 15 września 2016

Rossijskaja Gaziea i inne portale internetowe poinformowały, iż z okazji Dnia Czołgisty (11 września) ministerstwo obrony Rosji opublikowało wyjątkowy i niezwykle widowiskowy wideofilm, demonstrujący możliwości nowoczesnych czołgów rosyjskich. Do filmu włączono wcześniej nie pokazywane kadry z najnowszym czołgiem T-14 Armata (www.youtube.com/watch?y=7jk-Oak8mfl/ ).

Po raz pierwszy pokazano działanie wozu nowego pokolenia na czołgowisku. Armata pokonuje poszczególne przeszkody terenowe. W filmie wykorzystane są także kadry jazdy figurowej czołgów podczas biathlonu, strzelanie z armat z miejsca i w ruchu oraz spektakularne sceny natarcia armad pancernych.

Podstawowy czołg bojowy T-14 Armata - to najnowsze dzieło rosyjskiego OPK. Po raz pierwszy był pokazany podczas defilady w Moskwie wiosną 2015 r. Zasadniczymi cechami wyróżniającymi T-14 jest bezałogowa wieża z armatą zdolna do strzelania rakietami kierowanymi, kapsuła opancerzona, w której rozmieszczona jest załoga i ochrona czteropoziomowa. Na forum Armia-2014 odbył się zamknięty pokaz możliwości bojowych czołgu.

Testy państwowe T-14 zakończą się w 2017 r. Wraz z nim na uzbrojenie będą przyjęte powstałe na platformie Armaty ciężki BMP-15 i wóz remontowo - ewakuacyjny T-16. Jako pierwsze czołg Armata otrzymają dwie armie: pod Woroneżem i w okolicach Moskwy.

sobota, 13 sierpnia 2016

Decyzja polskiego Sejmu o uznaniu rzezi wołyńskiej za ludobójstwo znalazła się w sferze zainteresowania mediów rosyjskich. Z uwagą obserwowano również wypowiedzi polityków i głosy opinii publicznej na ten temat na Ukrainie. Stanisław S. w artykule pt. Uchwałę polskiego Sejmu o uznaniu ludobójstwa wyreżyserowano w Moskwie, opublikowanym na stronach internetowych REGNUM IA, ukazuje punkt widzenia prasy  zachodnioukraińskiej. Poniżej skrócona wersja niektórych tekstów.

Ludobójstwo - to dopiero początek uprzedza Zaxid.net (Lwów), przyjmując uchwałę Sejmu jako otwarcie nowego okresu stosunków międzypaństwowych. Polsko - ukraiński proces zrozumienia i pojednania w poprzednim okresie nabrał nowych, zagrażających dobrosąsiedztwu właściwości.

Jedną z wyartykułowanych, czytamy w artykule, cech początku nowego okresu jest proces dyskusji i głosowania nad uchwałą. Proukraińskie sentymenty są nieobecne. Po głosowaniu, posłowie, na stojąco, bili brawo. Niewielka grupa posłów albo wyszła z sali, albo wstrzymała się, za co od razu naznaczono ją piętnem zdrajców narodu polskiego. Na tak kardynalną metamorfozę polskich elit politycznych w sprawie problemu ukraińskiego można znaleźć wyjaśnienie. Między innymi, to dekonstrukcja podstawy stosunków polsko - ukraińskich, tzw. doktryny Giedroycia. Ma miejsce zasadnicza zmiana klasy politycznej. Niebawem zabraknie ludzi znających tą doktrynę. Krok za krokiem Giedroyć traci aktualność, a w ślad za tym postępuje, z perspektywy polityki zagranicznej Warszawy, ciągły proces desakralizacji Ukrainy. Prometeizm się skończył. Poza tym Polska staje się coraz bardziej krajem europejskim w nowoczesnym zrozumieniu europejskości. Z aktywnym proputinowskim prawicowym internacjonalizmem i elitami politycznymi, które nie prowadzą wyborców, a idą przypodobując się, za nimi.

Dzień przyjęcia uchwały Galiczina (Iwano - Frankiwsk) (Stanisławów) określiła czarnym piątkiem w stosunkach ukraińsko - polskich. Po warszawskim szczycie NATO, Polska poczuła się bezpiecznie, a jej elita zdolną do powtórzenia błędów przeszłości - oświadczył portalowi politolog Oleksandr Palij. Zainicjowana została przez polskie kierownictwo próba wykonania wąskonarodowych zadań narzucenia Ukrainie swoich poglądów na historię. W samej uchwale Sejmu mówi się o poparciu walki Ukrainy o integralność terytorialną, a tym samym Polacy chcą pokazać, iż nie dążą do terytorialnego rewanżyzmu. Uchwała jest, oczywiście, antynaukowa. Ludobójstwa mogą dokonać tylko państwa, a więc Polska uznała istnienie państwa ukraińskiego w tym okresie. Ukraińcy mogliby przypomnieć działania ludobójcze przeprowadzone nie przez jakichś tam powstańców - a przez państwo polskie - operację Wisła, deportację setek tysięcy Ukraińców ze swojej ziemi w Polsce. Ukraińcy mogliby także zażądać usunięcia z hymnu polskiego Jeszce Polska nie zginęła słów o Stefanie Czarnieckim, który również, nie w imieniu jakichś powstańców, a w imieniu państwa polskiego urzeczywistniał ludobójstwo, wyniszczając ludność wielu miast na Ukrainie. Wypada po prostu przypomnieć Polakom o tych faktach, może ktoś otrzeźwieje. Nie powinniśmy narzucać Polsce swoich poglądów na historię, jest to zbyt aroganckie. Przyjdzie czas, i Polacy zrozumieją, że w stosunku do Ukraińców robić tego też nie należy.

Decyzję Sejmu polskiego o uznaniu rzezi wołyńskiej ludobójstwem Polaków, zorganizowanym przez pododdziały OUN-UPA, wyreżyserowano w Moskwie i ma ona na celu kształtowanie antyukraińskich nastrojów w Europie.

Powiedział to dla portalu NOWA Ternopilska gazieta (Tarnopol) prezydent tego miasta Serhij Nadał, którego słowa cytuje w swojej publikacji dla REGNUM Stanisław S. Rosja putinowska zainteresowana jest w tym, aby w przypadku nasilenia agresji przeciwko Ukrainie, państwa europejskie pozostały neutralnymi, aby opinia publiczna była nastawiona antyukraińsko. Problem tragedii wołyńskiej rosyjskie służby specjalne aktywnie podnosiły w Polsce w latach  2012-2013 - przed agresją Rosji na Ukrainę, zaznaczył cytowany prezydent Tarnopola. Dzięki tej histerii udało się Kremlowi wzmocnić nastroje antyukraińskie w Europie, ale to było za mało, aby kraje europejskie przymknęły oczy na pierwszy etap wojny hybrydowej Rosji przeciwko Ukrainie.

Nadał zauważył, że naród ukraiński, swoją drogą, przeżył kilka ludobójstw, a jednym z najstraszniejszych była deportacja narodu ukraińskiego z Ziemi Chełmskiej, Podlasia, Nadsania i Łemkowszczyzny. A te ziemie już w czasach Rusi Kijowskiej były zamieszkałe przez Ukraińców. Jednak oddziały pacyfikacyjne Polski komunistycznej zniszczyły lub wysiedliły z rodzinnych domów prawie wszystkich Ukraińców. Tak więc, próba sprowadzenia konfliktu polsko - ukraińskiego z połowy XX wieku do ludobójstwa Polaków jest manipulowaniem historią i nadużyciem w stosunku do ukraińskiej pamięci narodowej.

Rzucone na Ukrainę oskarżenia są absurdalne, tak z punktu widzenia prawa międzynarodowego, jak i zdrowego rozsądku. Potępiając walkę narodowo - wyzwoleńczą narodu ukraińskiego, polski Sejm faktycznie potępił naród ukraiński, uważając za godnych szacunku tylko tych Ukraińców, którzy pomagali Polakom albo współpracowali z Niemcami i terroryzowali swoją, ukraińską ludność.

Irytującym jest, iż według rosyjskiego scenariusza działają przedstawiciele partii rządzącej w Polsce, którzy wywalczyli taką haniebną uchwałę w Sejmie, uchwałę, która poniża naszych bohaterów z Ukraińskiej Powstańczej Armii i rzuca cień na wszystkich Ukraińców, a przecież w tym skomplikowanym procesie historycznym ginęli ludzie z obu stron, podkreślił cytowany przez agencję prezydent Tarnopola.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


sobota, 06 sierpnia 2016

Pod koniec lipca Rossijskaja Gazieta i inne media informowały o rozpoczęciu tegorocznych igrzysk wojskowych, które zapoczątkował biathlon czołgowy (batalion czołgów), czyli współzawodnictwo czołgistów o najlepszą załogę.

W publikacji Siergieja P. Bić się będą jak dorośli, czytamy, na podmoskiewskim poligonie Alabino wystartowały Międzynarodowe Igrzyska Wojskowe - 2016. Ceremonia otwarcia odbyła się w parku Patriota. Zawody oficjalnie otworzył minister obrony FR Siergiej Szojgu. W ceremonii uczestniczył również wicepremier Dmitrij Rogozin.

Igrzyska, pisze autor, odbędą się od 30 lipca do 13 sierpnia na dwunastu poligonach od Noworosyjska do Kaliningradu i od Sankt-Petersburga do Sewastopola. W międzynarodowych zawodach armijnych na 20 poligonach, uczestniczyć będzie 120 drużyn z 19 krajów. Po raz pierwszy dwa konkursy mają miejsce na terytorium Kazachstanu na poligonie Gwardiejskij. Konkurencje morskie będą przeprowadzone w akwenach Morza Bałtyckiego, Czarnego i Kaspijskiego. Największe reprezentacje, oprócz Rosji, wystawiły Republika Kazachstanu i ChRL. Żołnierze chińscy uczestniczyć będą w 22 konkurencjach, a Kazachstanu w 21.

Zawody rozpoczęły się od najbardziej spektakularnego konkursu - batalionu czołgów, czyli biathlonu czołgowego.

Gdy igrzyska zapoczątkowano w 2013 r., czytamy w publikacji, nie brakło sceptycyzmu. Komu one potrzebne? I jak się mają czołgi do biathlonu narciarskiego?, pytano. W pierwszych zawodach, oprócz Rosji, wzięły udział, drużyny Białorusi i Kazachstanu. Wydawałoby się, że poza granicami SNG te igrzyska wojskowe nikogo nie zainteresują.

Jednak światowa społeczność wojskowa, niezbyt długo, przyglądała się pojedynkom pancernym, w szczególności, wszystkim międzynarodowym zawodom wojskowym w Rosji, które odbyły się z inicjatywy Siergieja Szojgu. Bardzo szybko stały się one, w całym tego słowa znaczeniu, międzynarodowymi.

Tym razem, tylko w biathlonie czołgowym w Alabino bierze udział 17 zespołów z 15 krajów. Dwie drużyny wystawiła Rosja - armijną i DOSAAF. Nawet dalekie Zimbabwe wysłało swoich czołgistów.

Zawody te zostały nazwane biathlonem, wyjaśnia autor, ponieważ zasady ich przeprowadzenia są identyczne jak w klasycznym biathlonie. Za spudłowanie podczas strzelania z czołgu załoga wykonuje dodatkowe, karne okrążenia. I w czołgowym, i biathlonie narciarskim trzeba celnie strzelać, otrzymać jak najmniej punktów karnych, uzyskać najlepszy czas przejazdu po bardzo skomplikowanej trasie.

W obecnym biathlonie, zawody będą prowadzone na T-72B3. A to po prostu dlatego, iż te radziecko - rosyjskie wozy są najbardziej rozpowszechnione na świecie. Zagranicznym uczestnikom umożliwia się występowanie na swoich czołgach. Chińczycy tradycyjnie walczą na T-96A. Białorusini także, tym razem, przywieźli swoje wozy - głęboko zmodernizowane we własnych zakładach T-72. Zobaczymy na ile zwiększy to szanse na ich zwycięstwo, dodaje autor.

Kraje NATO także zdecydowały się przeprowadzić w tym roku coś podobnego do rosyjskiego biathlonu, ale tylko dla członków paktu. Zawody międzynarodowe odbyły się w Niemczech na poligonie Grafenwoehr od 10 do 12 maja. Pierwsze miejsce zajęły w nich Niemcy, drugie Dania, a na trzecim uplasowali się Polacy. Czołgiści USA, występując na Abramsach, uzyskali przeciętne rezultaty.

Dalej autor przypomina, że do Alabino przyjechali czołgiści z Europy, Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Na pierwszym etapie biathlonu czołgowego, w sobotę, spotkały się załogi Armenii, Indii, Kazachstanu, Kuwejtu, Mongolii, Rosji i Serbii. Następnie do zawodów przystąpią czołgiści Angoli, Azerbejdżanu, Białorusi, Kirgistanu, Tadżykistanu, Wenezueli i Zimbabwe.

Otwierając zawody, Siergiej Szojgu powiedział,  igrzyska wojskowe różnią się od cywilnych tym,  że tu nie przyjmuje się zasady - najważniejsze jest nie zwycięstwo, a udział. I wyjaśnił - dla prawdziwych żołnierzy nie może być zadań niewykonalnych. Jeżeli występują nawet w boju ćwiczebnym, powinni walczyć tylko o zwycięstwo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


wtorek, 02 sierpnia 2016

W portalu internetowym Ekspert.ru opublikowano w połowie lipca artykuł Siergieja J. Sztuka wojny, w którym autor ukazał najważniejsze treści nowej doktryny bezpieczeństwa informatycznego (BI).

W końcu czerwca, pisze autor, Rada Bezpieczeństwa FR, przygotowała, i wniosła do konsultacji społecznej projekt nowej Doktryny Bezpieczeństwa Informatycznego. Szczególne zainteresowanie, zdaniem autora artykułu, wywołują dwa rozdziały: zagrożenia i kierunki rozwoju. Według opinii autorów dokumentu, najważniejszym, czego należy się obawiać, są narastające tendencje do wykorzystania transgranicznego obrotu informacji do osiągnięcia celów geopolitycznych i polityczno - militarnych na szkodę bezpieczeństwa międzynarodowego i stabilności strategicznej, a także wykorzystanie IT do celów terrorystycznych i kryminalnych. Jednym z podstawowych, negatywnych czynników, wpływających na BI Rosji jest potęgowanie przez zagranicę możliwości wpływu na infrastrukturę informatyczną FR (w tym krytyczną) dla osiągnięcia swoich militarnych celów - wskazano w tekście doktryny. Jednocześnie z tym wzmacnia się wywiad techniczny ukierunkowany na rosyjskie organy państwowe, stowarzyszenia naukowe i przedsiębiorstwa OPK. Dalej następuje ostrzeżenie - służby specjalne niektórych państw rozszerzają skalę wykorzystania oddziaływania informacyjno - psychologicznego do destabilizacji wewnętrznej sytuacji politycznej i społecznej w różnych regionach świata. Prowadzi to do naruszenia suwerenności i integralności terytorialnej państw. Autorzy doktryny odnotowują tendencję zwiększania ilości materiałów w mediach zagranicznych, zawierających nieobiektywną ocenę polityki wewnętrznej i zagranicznej Rosji. Narasta również oddziaływanie w celu rozmiękczania wartości kulturowych i duchowych, podstaw historycznych i tradycji patriotycznych.

Drugi blok zagrożeń, pisze dalej autor, jest mocno związany z pierwszym. Prorokuje się odstawanie FR od czołowych państw w rozwoju zdolności konkurencyjnych IT, i odpowiednio, wysoki stopień zależności rodzimej gospodarki od technologii zagranicznych. Dzięki tej dominacji obcokrajowcy mogą realizować swoje geopolityczne interesy.

Trzeci blok zagrożeń uwarunkowany jest zwiększeniem skali przestępczości komputerowej, przede wszystkim, w dziedzinach finansowo - kredytowej, walutowej i bankowej, a także w sferze ochrony danych osobowych.

Kierunki rozwoju BI umieszczone są w pięciu dużych obszarach. Jeżeli odjąć ogólne stwierdzenia, zaznacza autor publikacji, dotyczące suwerenności, konstytucji, równości wobec prawa i inicjatyw pokojowych, pozostaje następujące. W sektorze obrony wiodącym jest strategiczne powstrzymywanie i zapobieganie konfliktom wojennym, które mogą wystąpić w rezultacie agresywnego wykorzystania IT.

W dziedzinie bezpieczeństwa państwowego i społecznego planuje się przeciwdziałanie wywiadowi, ukierunkowanemu na wyrządzanie szkód bezpieczeństwu narodowemu, a także walka z wykorzystaniem IT do rozprzestrzeniania ekstremizmu i ksenofobii. Oprócz tego, wśród przedsięwzięć wymienia się - wzmacnianie ochrony krytycznej IT, infrastruktury i danych stanowiących tajemnicę; zwiększenie bezpieczeństwa funkcjonowania uzbrojenia; niedopuszczenie do zagranicznej kontroli systemów współdziałania organów władzy, zwiększenie efektywności profilaktyki IT - przestępczości. Punkt ostatni - neutralizacja oddziaływań, ukierunkowanych na rozmiękczanie rosyjskich wartości duchowo - moralnych.

W sferze gospodarczej wiodącą jest minimalizacja zależności od produktów zagranicznych. Dlatego nieodzownym jest utworzenie innowacyjnych i wnoszących istotny wkład w tworzenie PKB kraju gałęzi informtechnologii i przemysłu elektronicznego. Inne przedsięwzięcie - wdrożenie odpowiadających poziomowi światowemu rodzimych IT i środków ochrony informacji.

W sektorze nauki i edukacji główny kierunek to stworzenie IT odpornych na różne rodzaje oddziaływania, prowadzenie prac badawczo rozwojowych w sferze perspektywicznych technologii informatycznych i BI - środków, powiększenie potencjału kadrowego.

I na zakończenie, w dziedzinie strategicznej stabilizacji i równoprawnego partnerstwa strategicznego najbardziej interesującym (i prawdopodobnie spornym) przedsięwzięciem jest rozwój narodowego systemu kierowania segmentem internetu rosyjskiego, przy wiodącej roli państwa w tym procesie.

Reasumując, autor artykułu pisze, w tekście doktryny uwidacznia się wyraźny ukłon w stronę zapewnienia bezpieczeństwa społeczno politycznego. Odnosi się wrażenie, że szkodliwe oddziaływanie wywiadów i mediów innych krajów jest dla Rosji kluczowym wyzwaniem, a główne zadanie państwa - filtracja przepływu informacji. Niezasłużenie mało uwagi poświęcono aspektom gospodarczym i technologicznym BI. I jeszcze jedno, nic by się nie stało, gdyby w dokumencie znalazło się choć pół słowa w sprawach wewnętrznych - nieuczciwej konkurencji, atakom DOS, szpiegostwu przemysłowemu, kradzieży danych przez własnych pracowników.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


niedziela, 24 lipca 2016

Po przyjęci przez Sejm uchwały, w której rzeź wołyńską nazwano ludobójstwem i ustanowieniu 11 lipca narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, na portalach społecznościowych  i w ukraińskich mediach pojawiło się szereg wypowiedzi na ten temat. Poniżej dwie z nich.

Wołodymyr Wiatrowicz, historyk, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, odnotował narastającą histerię antyukraińską i brak rozliczenie się z trudną historią w Polsce, którą prowokują siły polityczne, w szczególności reprezentowane w parlamencie.

Uważa on, że decyzja parlamentu polskiego o uznaniu tragedii wołyńskiej ludobójstwem Polaków stała się nieprzyjemnym, ale naturalnym rezultatem nastrojów antyukraińskich w Polsce.

Wiatrowicz zaznaczył, że ta uchwała nie ma nic wspólnego z uczczeniem pamięci zabitych, a jest tylko instrumentalizacją przyszłego konfliktu dla uzyskania doraźnych dywidend politycznych.

Niestety, pisze Wiatrowicz, tą uchwałą Sejmu nie zakończy się fala antyukraińska, która już od kilku miesięcy narasta w Polsce - na jesieni planuje się premierę filmu propagandowego Wołyń, który tylko wzmocni jednostronne przedstawienie o konflikcie polsko - ukraińskim w minionej wojnie. Przykro, że wśród polskich polityków, zabrakło ludzi rozsądnych i odważnych (ani jednego przeciw, tylko 10 wstrzymujących się), zdolnych zatrzymać nikomu nie potrzebne spory polityczne wokół przeszłości, napisał na swojej witrynie na Facebooku Wołodymyr Wiatrowicz.

Wypowiedział się też na ten temat ambasador Ukrainy  w Polsce Andrij Deszczyca. Na jego stronach na Facebooku możemy przeczytać: - bardzo szkoda, iż część polityków polskich, przyjmując uchwałę o uczczeniu ofiar Wołynia,  tak i nie uwzględniła licznych apeli i propozycji strony ukraińskiej, odnośnie wspólnej oceny tragicznej historii obu narodów.

Przykro, że preferencję zyskała jednostronna, przedstawiona przez polityków ocena wydarzeń, a nie profesjonalne międzynarodowe, chociażby polsko - ukraińskie badania ekspertów, doprowadzające do wyciągnięcia odpowiednich wniosków prawnych z  tego co zaszło. Oczywiście, że na taką decyzję polskiego parlamentu będzie odpowiednia odpowiedź ukraińskich polityków i parlamentarzystów, którzy zgodnie ze swoim zapatrywaniem, i każdy po swojemu, będą sprawiedliwie dowodzić, że było i ludobójstwo Ukraińców dokonane przez Polaków. Dlatego bezsprzecznie czeka nas okres wzajemnych oskarżeń i oświadczeń. I daj Boże rozumu, żeby to tylko zostało w płaszczyźnie debat politycznych, podkreślił Deszczyca. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



sobota, 23 lipca 2016

Portal Kommersant,  już w poniedziałek, 18 lipca dokonał szczegółowej analizy sytuacji w Turcji w pierwszych dniach po nieudanym puczu oraz nakreślił jego możliwe konsekwencje w polityce wewnętrznej i zagranicznej kraju, rządzonego przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Przedstawione wówczas opinie nie straciły na aktualności do dnia dzisiejszego. Poniżej prezentowane jest omówienie fragmentów publikacji dotyczących polityki zagranicznej Turcji. 

Autorzy artykułu Siergiej S. i Maksym J., piszą: - władze tureckie prowadzą bezprecedensowe czystki i dokonują masowych aresztowań w strukturach siłowych po stłumieniu przewrotu wojskowych. Pierwszy po trzech dziesięcioleciach pucz w Republice Turcji przemienił się w krótkie, ale zażarte starcia w Ankarze, Istambule i innych miastach. Utrzymując władzę za cenę wielkich wysiłków, prezydent Erdogan otrzymał najpoważniejszy cios w całym okresie swoich rządów, ujawniający rozłam nie tylko w społeczeństwie, ale i wśród elit. Zasadniczym następstwem puczu na arenie międzynarodowej będzie utrata przez Turcję poprzedniej możliwości wpływu na sytuację w Syrii, Iraku i innych gorących punktach przy wykorzystaniu armii jako instrumentu swojej polityki. Moskwie stwarza to nowe przesłanki zbliżenia  z Ankarą. Potwierdzeniem tego był telefon Putina do Erdogana, który pierwszy spośród liderów światowych wyraził dla tureckiego kolegi swoje poparcie. Spotkanie obu przywódców planowane jest w początkach sierpnia, jeszcze przed szczytem G20 w Chinach.

Zamachowcy, czytamy w publikacji, uderzyli w regionalne ambicje Ankary. Na kierunku zagranicznym, Ankarę, w pełni możliwe, iż oczekują jeszcze bardziej poważne próby, niż te z którymi zetknęła się dotychczas. Turcja w ostatnich latach popsuła stosunki ze wszystkimi światowymi  i regionalnymi graczami. A w większości przypadków chociaż prowadziła z nimi spór na równych zasadach, ale i z pozycji siły - Ankarę uważano za poważnego oponenta podpierającego się potężną armią i rozgałęzionymi, w wielu przypadkach efektywnymi strukturami siłowymi. Teraz rozkład niechybnie się zmieni. I wojsko, i służby specjalne nie szybko otrząsną się z szoku. Już idące i przyszłe czystki jeszcze bardziej ich osłabią i zdezorganizują. A praktycznie nieuchronny wzrost znaczenia zwolenników Erdogana i lojalnych mu islamistów, podzielających ideologię Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, na pewno nie prowadzi do wzrostu profesjonalizmu i autorytetu bloku siłowego.

Nie patrząc na nic, władze tureckie obwiniają o próbę przewrotu Fatullaha Gunula, żyjącego w USA kaznodzieję, który sądząc po tym wszystkim nie miał kontaktu z ostatnimi wydarzeniami. Próba puczu była nie rezultatem zewnętrznego działania, a wewnętrznego rozłamu wśród elity wojskowej. Inicjatorami wystąpienia byli oficerowie tureckich sił powietrznych jako najbardziej elitarnej części sił zbrojnych, najbardziej też podatnych na idee modernizacji - wyjaśnił redakcji pracownik naukowy Instytutu Studiów Wschodnich RAN, redaktor książki Turecka machina wojenna: siła i słabość Aleksandr Wasiliew. Według opinii eksperta, w związku z nadchodzącą czystką w armii, na zmianę niepewnym wojskowym przyjdą przybysze z innych struktur siłowych, co niewątpliwie odbije się na profesjonalizmie sił zbrojnych.

W rezultacie armia turecka nie będzie mogła być wykorzystywana jako instrument w polityce zagranicznej w takim stopniu, jak to było do puczu - wyjaśnił A. Wasiliew. I dodał: - w skrajnym przypadku, o żadnym wtargnięciu do Syrii, w przewidywalnej przyszłości - nie może być mowy.

W wyniku radykalnych zmian, zaznaczają autorzy, które oczekują tureckie siły zbrojne, liczni oponenci regionalni Turcji, i stronnicy Baszszara el-Asada w Syrii, i szyicki Iran, i rząd Iraku, i (co  najbardziej niebezpieczne dla Turcji) Kurdowie mogą zacząć działać bardziej zdecydowanie, nie zawsze licząc się z tureckimi interesami.

Według opinii autorów stosunki Turcji z Zachodem ulegną daleko idącym zmianom. Tarcia są nieuchronne. Surowe środki władz tureckich przeciwko oponentom wywołały nieoczekiwanie ostrą reakcję na Zachodzie. Już w niedzielę szef MSZ Francji Jean - Marc Ayrault uprzedził Ordegana, że próba puczu nie daje prawa do prowadzenia w kraju pacyfikacji. Wymagania zachowania zasad demokracji, z którymi występuje Francja, odnoszą się do wszystkich krajów, w tym do Turcji - przypomniał minister.

Chociaż w początkach puczu liderzy światowi wyrażali solidarność z Ankarą i potępiali działania puczystów, to tej dozy współczucia starczyło na dobę. Francuski minister nie ograniczył się do krytyki standardów tureckich w dziedzinie demokracji, a poszedł jeszcze dalej, obwiniając Ankarę o niedostateczne wysiłki w walce z ugrupowaniami terrorystycznymi na Bliskim Wschodzie.

Po nieudanym puczu, akcentują autorzy, zaostrzy się stosunki Ankary z Waszyngtonem. Erdogan zażądał od USA wydania swojego byłego sojusznika Fetullaha Gunula. W odpowiedzi sekretarz stanu John Kerry przypomniał: wcześniej, w oficjalnej formie, z nieodzownymi dokumentami, wniosek o ekstradycję powinien być przekazany do ministerstwa sprawiedliwości, czego Ankara dotychczas nie wykonała.

Wypowiadając się przy innej okazji Kerry faktycznie poparł swojego francuskiego kolegę i rekomendował Erdoganowi, aby nie próbował wykorzystać sytuacji do umocnienia swojej władzy i osłabienia instytucji demokratycznych.

Sytuacja zaistniała po nieudanym przewrocie, jak wyrazili się autorzy artykułu, otworzyła nowe okno dla Moskwy. Jeżeli na Zachodzie, czytamy w publikacji, działania prezydenta Erdogana wzbudzają wątpliwości, co grozi komplikacjami w stosunkach Ankary z UE i USA, to Moskwa, wprost przeciwnie, wyraziła swoje poparcie władzom tureckim bez żadnych zastrzeżeń. Jest bardzo symbolicznym, że po bezprecedensowym kryzysie w stosunkach rosyjsko - tureckich, właśnie Władimir Putin pierwszy odpowiedział na komunikaty o próbie przewrotu w Turcji, stając się jedynym liderem światowym, telefonującym do Erdogana, aby wyrazić swoją solidarność. Putin oświadczył o kategorycznej niedopuszczalności działań antykonstytucyjnych i życzył kierownictwu tureckiemu jak najszybszego odbudowania porządku konstytucyjnego i stabilności.

Tym samym Moskwa dała wyraźnie dała do zrozumienia: jest gotowa współpracować z Erdoganem, który do niedawna był uważany za głównego przeciwnika w regionie. Tureckie media informowały, że spotkanie obu prezydentów może się odbyć już w początkach sierpnia.

Sondowani przez portal eksperci uważają, że utrata przez Turcję poprzedniej możliwości wpływu w Syrii, Iraku i innych punktach zapalnych, gdzie Moskwa i Ankara do niedawana znajdowały się po przeciwnych stronach barykady, stwarza nowe przesłanki do zbliżenia. Po próbie puczu Rosja może zostać stroną wygrywającą. Jeszcze do niedawna o mało nie doszło do zderzenia w Syrii, jednak teraz taka perspektywa wydaje się mało prawdopodobna, powiedział redakcji Aleksandr Wasiliew.